DAX – nieznane fakty

wpis w: Blog, Trading | 12

Dax to jeden z najchętniej trejdowanych indeksów giełdowych przez polskich spekulantów. Powszechnie wiadomo, iż jednym z kluczowych elementów, do osiągnięcia sukcesu na danym rynku jest jego rzetelne poznanie. Praktyka jednak pokazuje, że najczęściej ten aspekt jest pomijany. A to spory błąd. W tym wpisie wskażę kilka ciekawych faktów na temat niemieckiego indeksu, które mogą zaskoczyć i zmienić spojrzenie na ten walor inwestycyjny. Artykuł ten jest ukłonem w stronę moich czytelników, którzy najczęściej inwestują na Daxie. Dostęp do danych posiadam dzięki firmie proptradingowej OSTC, w której na co dzień trejduję. 

Wstęp

Gdy będziesz czytał ten wpis, chciałbym byś pozostał obiektywny, ponieważ na każdym rynku można zarabiać pieniądze. Artykuł ten nie powstał, by coś negować, ale pokazać pewne rzeczy, które prawdopodobnie nie są znane dla większości polskich traderów Daxa. Sam byłem kiedyś traderem CFD i nie miałem dostępu do danych, które posiadam obecnie. Choć przyznaję, że nigdy nie czułem sympatii do tego rynku. Intuicja mnie od niego odciągała. Aby wskazane przeze mnie we wpisie przykłady, były bardziej rzetelne, przygotowałem dane z różnych dni i godzin, porównując w tym czasie 3 indeksy giełdowe – DAX, S&P 500 oraz Euro Stoxx 50. Zobacz jak te rynki wyglądają „od wewnątrz” i sam zdecyduj, gdzie najbardziej opłaca Ci się zawierać transakcje.

 

Instrukcja price laddera

Nie każdy miał styczność z price ladderem, dlatego wyjaśnię w skrócie co oznaczają wskazane dane z poniższych ilustracji. 3 pierwsze okna to drabinki danych rynków. Na ich środkowym czarnym tle są poziomy cenowe, na niebieskim (bid – kup) i różowym (offer – sprzedaj) kolejki zleceń traderów na tych poziomach, a na szarych przetrejdowany wolumen rzeczywisty. Na CFD najczęściej pozycje zawiera się „z wykresu” na platformie dostarczonej od brokera. Widoczny jest tylko chart i szczątkowe dane, przeważnie tylko od tego dostawcy usług (jak na przykład sentyment rynkowy). Handlując na kontraktach futures, najczęściej trader posiada dostęp do price laddera (drabinki), price tickera (taśmy) oraz wykresów. Na CFD można wchodzić z ręki, albo za pomocą orderów typu stop lub limit (bez kolejek). Na futures można wchodzić po rynku, albo stać w kolejce na dany poziom, licząc że otrzymana cena będzie „w rynku” (jest jeszcze wiele innych zleceń, ale nie ma potrzeby ich opisywania w tym artykule).

 

Przykłady

Tak jak wspominałem wcześniej, porównałem 3 rynki z różnych godzin. Pierwsza drabinka przedstawia SP500, druga Euro Stoxx, a trzecia Daxa. Po prawej stronie są wykresy tych rynków.

1. Screen – rynki ok. 8:00, 01.12.2017

 

2. Screen – rynki ok. 10:30, 27.11.2017

 

3. Screen – rynki ok. 12:30, 29.11.2017

 

4. Screen – rynki ok. 14:40, 29.11.2017

 

5. Screen – rynki ok. 18:15, 28.11.2017

 

6. Galeria screenów

Głębokość rynku

Bystre oko tradera na początku zwróci uwagę na to, że Dax to bardzo płytki rynek. Jak zauważył jeden spostrzegawczy czytelnik (na moim wcześniejszym fanpage’u, który już niestety nie istnieje) – niemiecki indeks to „thin market”. Nie da się tego lepiej ująć. Co może nieść za sobą taka charakterystyka rynku? Na przykład większą częstotliwość występowania anomalii rynkowych, nazywanych często „pojazdkami”, albo „czarnymi łabędziami”. Ciężej o płynność na tym rynku. Bardziej popularny jest Euro Stoxx (zwłaszcza wśród większych spekulantów). Wystarczy zwrócić uwagę, jak zabudowane są poziomy po otwarciu na daxie, a jak na eurostoxie. Jak myślisz, gdzie łatwiej jest zrealizować zlecenie? Mam na myśli zwłaszcza dość duże zlecenie. Na Daxie należy bardzo umiejętnie wchodzić w rynek i z niego wychodzić, by nie wystraszyć spekulantów czy algorytmy (mam na myśli spore zlecenia). A to nie należy do łatwych zadań na tak płytkim rynku. Nawet SP500 o godzinie 8:00 wygląda stabilniej niż Dax mimo iż rynek kasowy w USA otwiera się dużo później. Pytanie brzmi, czy każdy trader faktycznie umie odnaleźć się w realiach Daxa?

 

Korelacja

Łatwo zauważyć, że Dax jest dość mocno skorelowany dodatnio z Euro Etoxx’em. Więc przechodząc na europejski indeks nie odczuwa się znaczącej „wizualnej” zmiany (głównie mam na myśli sentyment, trend, AT). Liczba zleceń na rynku oraz przetrejdowane wolumeny pokazują, że to euro stoxx jest „mocniejszy” od daxa i narzuca kierunek w tej „kooperacji”. Co to oznacza? Może nastąpić sytuacja, w której nieco większy trader zaburzy daxa większym zleceniem. Nastąpi „rozjechanie się” korelacji. Ten ruch cenowy może dać wiele złudnych sygnałów dla innych traderów, zwłaszcza tych którzy nie patrzą na euro stoxxa, albo nawet nie wiedzą o jego istnieniu. Wejdą w rynek, po czym automaty zaczną spychać rynek, wracając do umiarkowanej korelacji z euro stoxxem (przeważnie, gdy ten wcześniejszy, większy gracz, będzie już poza rynkiem). Jednak tam gdzie jest ryzyko, jest także okazja. Jak można to wykorzystać, jeśli miłość do daxa nie pozwala odpuścić? Można spróbować wykorzystać te anomalie do zawarcia przeciwnej pozycji, pod powrót do korelacji z europejskim indeksem. To żaden „pewniak”, jak każdy sygnał na giełdzie (to tylko prawdopodobieństwo). Wymaga to pracy, testów i optymalizacji. Ale „spryciarz” jest w stanie to wykorzystać.

 

Zlecenia u brokera

Spora część brokerów, aby przyciągnąć klienta, podaje informacje, że wypuszcza ich zlecenia na prawdziwy rynek. Występuje tutaj tylko jako pośrednik. I są tacy, którzy w to wierzą. Wyobraźmy sobie jakby to wyglądało na Daxie, jeżeli byłaby to prawda. Na początku byłby nie mały chaos. Po pewnym czasie niemiecki indekx pewnie ładnie by się zabudował jak Euro Stoxx i nastąpiłaby większa stabilność. Ale to się brokerom nie opłaca. Zbyt duże ryzyko oraz zbyt drogi interes. Śmiem twierdzić, że Dax jest zdecydowanie bardziej trejdowany w ramach kontraktów cdf (w książkach brokerów), niż za pomocą kontraktów futures. Pewnie nie jeden trader CFD zastanawia się teraz, za co ponosi takie koszty i dlaczego ma narzucony taki spread…

 

Stop lossy

Dax posiada chyba najwięcej miłośników nie stawiania stop lossów (mam na myśli trading na cfd). Możliwe że po przeczytaniu powyższego tekstu nawet utwierdzili się, że na tak płytkim rynku jeszcze bardziej nie warto tego robić. To prawda, że stop loss może być większy niż trader wcześniej zakładał. Może nastąpić poślizg ze względu na „płytkość” tego waloru. Ale nie ustawienie tego sl’a tylko zwiększa szanse na poniesienie znacznej straty, albo nawet wyzerowanie rachunku, często w bardzo szybkim tempie. Dlatego na takich płytkich rynkach warto mieć gdzieś ustawionego stop lossa, aby móc później egzekwować od brokera zwrot pieniędzy na wypadek „czarnych łabędzi”. Bez tego zabezpieczenia, nie będzie sporych szans na odzyskanie pieniędzy. Zwłaszcza dotyczy to mniej doświadczonych traderów, którym może wyzerować rachunek.

 

Manipulacja

Na tego typu „małych” rynkach, pojedynczy większy gracz może dużo łatwiej „malować” rynek (czy wykres). Wystarczy, że położy na jakimś poziomie duże zlecenie i może ono wypchać rynek w przeciwnym kierunku. Może go też przyciągnąć do siebie (w zależności od sentymentu). Może w taki sposób „grać” sam ze sobą, wykorzystując innych. Przesuwać rynek do swojego TP oraz uruchamiać sl’e innych, czy też zerować im konta. Na euro stoxx czy sp500 taki trader praktycznie od razu zostanie „sprawdzony” przez innych uczestników. Tam gdzie jest dużo „grubasów” bardzo trudno w pojedynkę „printować” rynek.

 

Jak można oszukać brokera

Nie chcę byś mnie tutaj źle zrozumiał. Nie namawiam do czegoś takiego, ale warto uświadomić sporą cześć czytelników o takim zjawisku. Zobaczmy jak łatwo można wykorzystać powyższą sytuację z manipulacją. Futures trader z dużym klipem może przeznaczyć część konta na kontrakt Daxa, posiadając jednocześnie spore konto u brokera. Stawia ordery na CFD i zaczyna „printować” rynek na kontraktach futures. Poprzedza to swoją analizą rynku, trendu, sentymentu i upewnia się, że nie ma teraz nikogo większego na markecie. „Maluje” rynek swoimi zleceniami na drabince w taki sposób, że aktywuje ordery (np. buy stop) na CFD i wypycha rynek do swojego TP. Wpada cash od brokera. Ten trader może nawet nie zawrzeć żadnej transakcji na futures. Wyobraź sobie, że postawi 50 lotek na bidzie, gdzie na offerach jest po 5 lotek. Rynek najczęściej od razu pójdzie do góry jeśli nie ma innego „grubasa”. Inni traderzy zdejmą swoje ordery sprzedaży, tak samo uciekną algorytmy.  To oczywiście prosty przykład. Takie postępowanie jest trochę bardziej skomplikowane, ale chciałem byś dostrzegł pewną możliwość. Jest wiele sposobów by taki większy futures trader naciągał mniej „ogarniętego” brokera. Ale takie ciekawostki zostawię dla siebie. Może jak spotkamy się kiedyś przy piwie, to porozmawiamy o innych interesujących nieefektywnościach. Nie zachęcam także do oszukiwania brokera, bo trader CFD może zablokować sobie możliwość tradingu u takiego podmiotu.

 

Najważniejsze informacje

Po pierwsze, DAX nie jest największym rynkiem w europie jak uważa spora część traderów CFD. Po drugie, na rynek ma większy wpływ przetrejdowany wolumen, niż to co stoi na poziomach. Na płytkich rynkach (jak na daxie) częściej dochodzi do różnych anomalii, ale także do nieefektywności, którą można wykorzystać. Wszystko zależy od podejścia tradera i jego zarządzania ryzykiem. Na indeksach typu SP500 czy Euro Stoxx dane poziomy trejdują się nieco dłużej, bo stoi więcej na poziomach. W takiej sytuacji trader ma trochę więcej czasu na podjęcie decyzji, zawarcie transakcji czy jej zamknięcie. Dodatkowo na takich „bardziej trejdowanych” rynkach jest zdecydowanie więcej godzin, które są dobre do handlu. Można robić to nawet w ciągu dwóch sesji, co przynosi zdecydowanie więcej korzyści. Na małym rynku łatwiej jest malować wykres. Na przykład, jeśli rynek dociera do high, ktoś może wrzucić 1 lotkę na wybicie. Na wykresie rysuje się break out, inni dołączają (także na CFD, bo oni przeważnie widzą tylko wykres), po czym następuje powrót i łapanie ludzi na sl’ach. Na płytkim rynku taki gracz może nawet nie zostać przetestowany przez innego gracza. Wychodząca płynność to miecz obosieczny. Może w błyskawicznym tempie dać Ci pieniądze, ale także wyzerować rachunek. Pamiętaj, że każdy broker zawsze będzie najpierw bronił swojego interesu, a koszty przenosił na tradera. Na jego miejscu, zapewne też byś tak robił. Musisz być tego świadomy.

 

Podsumowanie

Mam nadzieję, że powyższe informacje okażą się przydatne. Pamiętaj, że wyraziłem sporo swoich subiektywnych opinii, które nie muszą zgadzać się z Twoimi przekonaniami. Liczy się wynik Twoich testów, prób i działań, a nie opinie innych. Pamiętaj o tym. Opublikowane przeze mnie informacje można wykorzystać w swoim tradingu na tym rynku. Dax to płytki rynek. Nie oznacza, że posiada same wady. Jest również wiele plusów. Dodatkowo należy mieć na uwadze fakt, że rynki ciągle się zmieniają. Dodam, że do tej pory nie słyszałem o żadnej grupie proptradingowej, czy instytucjach finansowych które handlują na Daxie. To cenna wskazówka. Jeżeli masz ochotę możesz w komentarzu podzielić się swoimi wnioskami o tym rynku, o swojej metodzie tradingowej, czy innymi doświadczeniami. Nie poruszyłem także wszystkich kwestii związanych z charakterystyką Daxa, co nie stoi na przeszkodzie by podzielić się nimi w komentarzach. Zwłaszcza, że posiadam tak wielu spostrzegawczych czytelników. Trzymam kciuki, by polscy traderzy ,wyciągali jak najwięcej pieniędzy z zagranicznych rynków 🙂

12 Responses

  1. Piotr

    W jaki sposób początkujący trader może uzyskać dostęp to takich ‚drabinek’ ?

    • Daniel

      Z tego co wiem, to na cfd nie ma takiej możliwości. Na początek polecałbym zapytać brokera IG. Ja mam dane prosto z giełdy. A oprogramowanie to Stellar. Raczej forexowe platformy tutaj się nie sprawdzą. Może ktoś z czytelników ma jakiś sposób.

    • ET

      Są sposoby, aby uzyskać dostęp do takich danych bez ponoszenia kosztów. Jeżeli Daniel nie ma nic przeciwko, to mogę podać link do artykułu, w którym min. o tym pisałem. Było to co prawda pisane z perspektywy giełd amerykańskich, jednak wciąż można uzyskać dostęp do dużej liczby instrumentów.

    • Daniel

      Pewnie, że nie mam. Może to pomóc Piotrowi, albo chociaż nakierować. Śmiało wrzucaj link.

    • ET

      Jeżeli chciałbyś mieć dostęp do tzw. głębi rynku/arkusza/laddera/karnetu (wile różnych nazw na to samo 😉 ) i nie płacić za data feed, to oczywiście jest kilka możliwości. Pisałem o tym w jednym z artykułów na moim blogu:

      http://www.eminitrader.pl/tnij-koszty-zawodowo/

      Ogólnie omówiłem to, z jakimi kosztami musi się liczyć trader na kontraktach futures i jak te koszty znacząco ograniczyć, a na etapie nauki, ograniczyć do zera. Poruszam tam też kwestie dostępu do danych.

      Jeżeli ogólnie interesuje Cie handel na rynku regulowanym, to zapraszam do zapoznania się z całym cyklem, traktującym o tym, jak zostać traderem:

      http://www.eminitrader.pl/jak-zostac-traderem/

      W tej chwili cały cykl składa się z 14 wpisów (łącznie ze stroną podaną w linku). Opisałem w nim wszystko od podstaw, przedstawiłem ćwiczenia, jakie warto jest wykonywać. Całość podzielona jest na trzy części: teoretyczny wstęp (6 wpisów łącznie ze stroną podaną w linku), praktyczne ćwiczenia dla początkujących (również 5 wpisów) oraz część zaawansowana (w tym momencie 3 wpisy są już na blogu, a w planie kolejne dwa, które powinny pojawić się do końca tego roku). Jeżeli interesujesz się tematem, to zapraszam 🙂

    • PitTrader

      Rozwiązania są 2, jedno darmowe drugie bardzo tanie, ale jesli chcesz uzywac DOMa do trejdingu, to właściwie tylko drugie rozwiązanie (pierwsze dotyczy tylko CME i jest słabe jakośiowo).

      1. Zakładasz konto w IB, trzeba wpłacić $10k przy otwieraniu konta, można potem wypłacić i utrzymywać depozyt w wysokości $2k. Requestujesz data feed dla CME, który normalnie kosztuje $10 miesięcznie, ale robiąc $30 prowzji (jakies 8 trejdów na NQ), masz te dane za darmo. Dane wyswietlasz w Book Trader na platformie IB. Jednak od lat już wiadomo, że IB kompresuje swój data feed, i nie jest to tick to tick data, o ile wykresy czasowe i range’owe beda wyglądały ok, o tyle wolumenowe czy tickowe, a takze bid/ask i przehandlowany wolumen na drabince (w DOMie), mogą obiegać od rzeczywistości, także useless tak naprawdę.

      2. Druga opcja, i ta jest godna polecenia, a kosztuje 5 dolców miesięcznie – płacisz za same dane (CME). Otwierasz konto w AMP Futures, wpłacasz $100. Przy otwieraniu konta wybierasz platformę Sierra Chart i CQG feed. Sierra Chart package 3 jest za darmo w AMP, płaci się tylko za data feed (tu opłaty, taki Eurex 19 Euro np.. https://www.ampfutures.com/trading-info/exchange-data-fees/). Sierra Chart to znakomita platforma z DOMem, a CQG to znakomity data feed, i to wszytsko za 5 dolcow na mc, reszta exchangow w zaleznosci od potrzeb, oczywiscie trzeba odpowiednio doplacic.

  2. PitTrader

    Dzieki za artykul, szczerze mowiac nie wiedzialem ze z DAXa taki cienias jesli chodzi o wolumen i plynnosc. A co moglbys powiedziec o FTSE100? Masz jakies przemyslenia na jego temat?

    • Daniel

      Z tego co wiem z FTSE100 bliżej jest do Daxa niż to Euro Stoxxa. W najbliższych dniach to sprawdzę i dam znać w kolejnym komentarzu

    • Daniel

      Podrzucam Ci screen FTSE100. Screen z okolic wtorku-środy, godziny południowe.

      FTSE100 drabina

      Sorki, że dopiero teraz, ale w tygodniu dużo się działo na rynkach i zapomniałem tutaj wrzucić.

  3. ET

    Powiem szczerze, że liczyłem na więcej „smaczków”, ale jak najbardziej rozumiem to, że nie chcesz się wszystkim dzielić 🙂 Odnosząc się do artykułu, to zauważ, że generalnie tendencja na CFD jest taka, że najpopularniejszymi instrumentami są te najmniej płynne. Jak często możemy spotkać kogoś kto gra CFD na amerykańskie obligacje lub najbardziej płynne indeksy (jak wspomniałeś może to być S&P, albo Stoxx)? Ludzie szukają szybkiego zarobku, a tego typu instrumenty (ze względu na swoją płynność) nie dają im aż takiej zmienności, żeby można było robić kilkaset procent w jeden dzień 😉 Co gorsza, większość zaczyna swoją przygodę z DAXem właśnie, albo innymi instrumentami, które mogą w kilka sekund wyczyścić im depozyt. Według mnie powinno być raczej na odwrót. Dużo więcej można nauczyć się tradując na „wolniejszych” walorach. Więcej widać, więcej wniosków można wyciągać, a przecież mechanizmy na każdym instrumencie są podobne. Tylko wówczas proces nauki się wydłuża, a zyski liczone w tysiącach procent oddalają.

    Generalnie w kwestii DAXa od siebie dodam jeszcze jedną rzecz. Trzeba mieć na prawdę dużą odwagę, żeby grać na tak zmanipulowanym instrumencie jakim jest DAX. Do tego jeszcze w oparciu o sam wykres. Wystarczy sprawdzić jak niewielkie środki (z perspektywy instytucji finansowych, funduszy itp.) potrzebne są do tego, aby ruszyć DAXem. Małej wielkości fundusz przy sprzyjających warunkach może narysować na wykresie każdą formację wedle uznania. Polecam spojrzeć na to z perspektywy brokera na rynku CFD. Panuje opinia, żeby nie ustawić stop lossów, bo broker je widzi i z premedytacją je wycina. Pytanie po co miałby to robić? Przecież każdy ma wgląd do ogólnego sentymentu ulicy na danym walorze. Daje to szereg rozwiązań, biorąc pod uwagę możliwość malowania wykresu na takim walorze jakim jest DAX. Dodatkowo, każdy zna ogólne zasady tzw. Price Action i wie, gdzie można spodziewać się reakcji „słabych rąk”. Wystarczy to odpowiednio rozegrać. Oczywiście, trzeba wiedzieć jak to zrobić tak, aby samemu nie być rozgrywanym przez większego gracza. Jednak brokerzy, w przeciwieństwie do swoich klientów, potrafią odpowiednio zarządzać ryzykiem. Generalnie temat rzeka, jednak dogłębna jego analiza potrafi otworzyć oczy na niektóre zagadnienia związane z tradingiem 🙂

    • Daniel

      Rzeczywistość jednak pokazuje, że najwięcej traderzy zarabiają na wolnych rynkach, w range’ach. Jeśli chodzi o drugą kwestię, to na początek wystarczy jak młody trader zacznie zadawać sobie pytanie typu „co inni chcieliby bym teraz pomyślał i zrobił?”. Z tym „łapaniem” sl’i przez brokera to bzdura. Nie musi się tym zajmować, bo traderzy którzy nie mają rozsądnego zarządzania pozycją i kapitałem, sami się „zarzną” na rynku. Nie potrzeba inwestować w ludzi i oprogramowanie by czyścić ich zlecenia zabezpieczające.

      Miałem dylemat czy opisać trochę więcej „smaczków”, ale pozostawiłem to dla siebie, bo jeżeli inni proptrader to przeczyta, to zyska nade mną przewagę na rynku, albo chociaż moja zdecydowanie zmaleje 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *