Dziennik tradera – część 52

wpis w: Blog, Dziennik tradera | 0

Swój najlepszy pattern trejduj grubo!

Dziennik tradera – wstęp

Nowy rok zaczął się bardzo dobrze. Mam za sobą sporo pozytywnych dni. Ze względu, że jestem obecnie w podróży nie mam możliwości udostępnienia screenów poniższych trejdów, tym razem muszą wystarczyć opisy. Teraz oraz kolejne dzienniki będą nieco bardziej szczegółowe pod kątem moich transakcji. Dalej jednak będę pamiętał, by nie odkrywać zbyt bardzo kart, bo mógłbym utracić swoją przewagę na rynkach. Wpis dotyczy okresu między 2, a 11 stycznia.

 

Najgorszy trade

Najgorzej poszło mi na kawie. Zrobiłem na tym walorze, jakościowo najgorsze transakcje oraz poniosłem największą stratę. Miałem longi na kilku spreadach, ponieważ uważałem iż rynek wyjdzie do góry na tzw. małym goldmanie. Rynek przed nowym rokiem spadł na minima i tam w ostatnim okresie doszło do konsolidacji. Dodatkowo na cenach bid stały bardzo duże zlecenia, więc przypuszczałem, iż jest jakiś fizyczny gracz, który potrzebuje kupić dużo kawy i wypchnie rynek do góry.

Tak się jednak nie stało. Na „małym goldmanie” zjadali te mocne bidy i rynek szedł w dół. Range na lowach został wybity dołem, więc wyrzuciłem się na kolejnej cenie niżej po wybiciu. Nie odwracałem się na shorta, bo offery także się spłyciły i po zejściu goldmana rynek może wystrzelić bez większej płynności do góry. Ja posiadając shorta z low, mógłbym jeszcze powiększyć wcześniejszą stratę z longów. Nie wziąłem już pozycji, bo nie miałem koncepcji na kolejne transakcje. Nie czułem bym miał przewagę. Mój wcześniejszy plan się nie sprawdził, brałem to pod uwagę, wziąłem akceptowalną stratę.

 

Najlepszy trade

Ten jeden trade dał mi zysk około dwudziestokrotnie większy niż strata na kawie. Najlepsza transakcja do tej pory w tym miesiącu była na swissie. Zauważyłem, że duży gracz atakował jednego fly’a na krzywej, ale pojawił się ktoś i bronił tych cen. Postanowiłem dołączyć do gry i wziąć bronione ceny. Widziałem, że „atakujący” był mniejszy niż „broniący”. Postanowiłem wziąć 1 klipa, bo czułem że ten trade wypłaci. Widziałem również ciekawy poziom do ewentualnego dobrania kolejnego klipa.

Na koniec dnia okazało się, że moja analiza była wstępnie trafna, bo miałem pozycję w rynku. Wystarczyło czekać w kolejnych dnia, co zrobi gość, którego atak nie powiódł się. 2 dni później okazało się, że „atakujący” musiał się wyrzucić. Uderzył po rynku w mój take profit. Jego strata była naszym zyskiem. Skorzystałem z możliwości większego grubasa. Jak płotka doczepiłem się do wieloryba. Do tej pory idzie mi dość dobrze na całej krzywej, bo jestem posłuszny i słucham największego gracza. Ale opisałem tutaj 1 trade, który był relatywnie najłatwiejszy i charakteryzował się małym ryzykiem, a sporym zyskiem.

 

Wnioski

  • Te 2 tygodnie były dość dobre, bo byłem cierpliwy i słuchałem posłuszne „smart money”;
  • Miałem zdecydowanie większy size na rynkach, na których pojawiały się moje ulubione patterny i na których czułem sporą przewagę, niż na rynkach, na których brałem co nieco bardziej testowo i nie zarobiłem na nich dużo do tej pory;
  • Dobrze zarządzałem czasem. Gdy działo się mało na rynkach to zajmowałem się analizowaniem rynków, gdy zwiększała się aktywność to skupiałem się wyłącznie na tradingu;
  • Jestem nastawiony w tym roku na maraton do swoich celów, spokojnie staram się robić dobre transakcje, nie podpalam się by w każdym trejdzie zarobić ogromne pieniądze;
  • Nie patrzę na to jak idzie innym traderom, skupiam się wyłącznie na sobie i swoim procesie.

 

Podsumowanie

Pierwsze dwa tygodnie w roku zaczęły się bardzo dobrze. Chcę kontynuować tę drogę. Skupiam się na procesie. Mam zamiar stawać się coraz lepszym traderem i robić coraz bardziej wartościowe transakcje. Systematycznie zwiększam wielkość pozycji na swoich najlepszych rynkach oraz setupach. Jestem ostrożny i nie podpalam się na walorach, na których idzie mi średnio i występuję setup, na którym nie mam większej przewagi. Od poniedziałku szukam kolejnych okazji do dobrych transackji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *