Dziennik tradera – część 60

wpis w: Blog, Dziennik tradera | 1


 

Dziennik tradera – wstęp

Czerwiec oraz początek lipca okazał się dość dobry w moim handlu na giełdzie. Niestety w drugim tygodniu lipca wyzerowałem wynik, który zrobiłem tydzień temu. Zamierzam jednak coś zarobić w tym miesiącu, by dołożyć do swojego konta trochę pieniędzy. Otrzymałem kolejną lekcję od rynku, dlatego postanowiłem wyciągnąć wnioski oraz napisać kolejny wpis do dziennika.

 

Czas

Ostatnimi czasy wszystko szło w dobrym kierunku. Stale zarabiałem. Działały patterny, które odnalazłem. Dywersyfikacja również pozwalała mi przejść łagodniej przez trudniejsze okresy. Przyszedł czas lipcowego rollowania kontraktów przez goldmana i wiele się zmieniło na rynkach towarowych.

Patterny uległy zmianie. Zakresy cenowe zostały pokonane bez mniejszych oporów. Pojawiły się niezrozumiałe swingi. Newsy fundamentalne milczały. Nic na świecie się nie działo, co mogłoby wpłynąć na raz na wiele towarów. Krótka pozycja na kakao oraz długa na złocie okazała się zła, mimo iż były podstawy by je posiadać. W pewnym momencie zauważyłem, że to nie ma sensu. Wziąłem stratę. Dużą stratę. Oddałem prawie cały wcześniejszy tygodniowy wynik. Dopiero późnym wieczorem w piątek, podczas powrotu do domu z biura, gdy na spokojnie myślałem o moich ostatnich poczynaniach na rynkach, dostrzegłem więcej.

Bardzo często traciłem na rollkach goldmana. Nie zwracałem uwagi na czas. Kilka dni przed goldmanem każdy range może zostać wybity. Zmienia się sytuacja. Najczęściej powstaje trend, albo inna konsolidacja (często bardzo wolatylna), na nowych poziomych cenowych. Kilka dni po goldmanie, rynek może wracać do wcześniejszego zakresu, a nawet zrobić nowy szczyt/dołek odwrotny do swingu na rollkach.

Dlatego gdy zbliża się goldman, muszę zmienić koncepcję. Powinienem być świadomy innego handlu. Żadna negacja oporu czy wsparcia, nie powinna mnie zaskoczyć. Nie mogę wtedy trzymać długo nietrafionych pozycji, bo rynek może być dużo bardziej wolatylny. W tym okresie jeszcze bardziej powinienem słuchać rynku, bo bycie upartym wtedy jest jeszcze droższe.

Nie tylko okres rollowania przez goldmana jest ważny na rynkach towarowych. Istotny jest również czas zbiorów. W tych tygodniach również na rynkach mogą się dziać całkiem nowe rzeczy. Trzeba spodziewać się innej gry i być gotowym do przystosowania się. Trzymanie strat, w myśl iż rynek był range’owy, dlatego zawróci, jest bardzo nierozsądne. Istota czasu w tradingu jest bardzo ważna.

 

Ostatnie statystyki

Ciągle strategia „ALG” jest najbardziej stabilna i charakteryzuje się wysoką skutecznością. Poprawiłem wynik w „CUR-L”. Staram się poprawiać trading w strategii „FRS1”. Jest najtrudniejsza, ale wiem że ma największy potencjał. Na ten moment wszystko podąża stabilnie w dobrym kierunku, jestem skupiony głównie na procesie i nauce.


Podsumowanie

Staję się coraz bardziej doświadczonym traderem i dostrzegam coraz mniej przypadkowości na rynkach. Wiele sytuacji rynkowych ma sens, tylko trzeba sporo o tym wszystkim myśleć, wyciągać wnioski i się dostosowywać. Staram się coraz lepiej poznawać rynki, na których trejduję, by nie dawać się łatwo zaskoczyć i wyciągać z nich jeszcze więcej pieniędzy. W tradingu ciężka praca nigdy się nie kończy.

 

Dziennik tradera numer 60.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *