Dziennik tradera – część 61

wpis w: Blog, Dziennik tradera | 0

Dziennik tradera – wstęp

Ostatni okres w moim tradingu był trochę dziwny. Chociaż w drugiej połowie lipca udało mi się zarobić kolejne pieniądze, to ostatniego dnia przed urlopem złapało mnie wyjście płynności na euriborze. Gdybym szybko nie zareagował, to bym pewnie wyzerował cały rachunek. A tak „tylko” lipiec poszedł na marne. Cóż, takie są rynki. Obecnie znajduję się w stagnacji, z której próbuję wyjść. Zamierzam wdrożyć kilka delikatnych zmian w swoim podejściu.

 

„Pojazdka”

Miałem wyjąć zlecenia na euriborze i wyjeżdżać na urlop. Rozproszyła mnie nagła sytuacja na kawie i zostawiłem zlecenia do samego wyjścia. O 19:30 rynek zaczął pakować mnie w krótkie pozycje. Miałem już ich sporo.  Zauważyłem, że offery zniknęły i automaty zaczęły wariować. Wiedziałem, że nie wytrzymam całego ruchu z taką pozycją i w wyniku błędu wyrzucę pewnie na szczycie (gdzie dopiero pozwoli mi na to rynek) i wyzeruję całe konto (pozycja była całkiem spora).

Postanowiłem szybko wyrzucać co się dało. Dynamiczna reakcja pozwoliła mi pozbyć się większości transakcji. Nie mogłem jedynie rozsądnie wyrzucić 25 lotek (zwłaszcza 10), których pozbyłem się po ekstremalnych cenach. Oddałem prawie cały miesięczny wynik. O tej porze miałem już pakować się na urlop. Wystarczyło zdjąć wcześniej zlecenia. Nie wiem do końca na co liczyłem, zostawiając je do tej pory. Byłem wściekły. Czułem, że to wróci, ale nie można było wziąć shortów. Boty na to nie pozwalały. No chyba, że ktoś próbował wziąć 2 czy 5 lotek. Ale mi takie pozycje nie zrobiłyby już wielkiej różnicy. Poczułem ogromne zmęczenie. Postanowiłem, że po urlopie schodzę z tego rynku. Tak też się stało. Ogromnych pieniędzy na tym rynku i tak bym nie zarobił.

 

Kolejne źródła

Jestem bardzo dobrze zdywersyfikowany. Handluje mnóstwo rynków. Zauważyłem jednak, że ciężko jest na tych wszystkich zwiększać znacząco pozycje, zwłaszcza na tym etapie, na którym się obecnie znajduję. Dalej jestem dość młodym traderem i wiele się uczę. Nie mam jeszcze tak ogromnego doświadczenia i pewność siebie na spreadach. Te zróżnicowanie jest dobre, natomiast muszę mocniej wejść na kilka kolejnych instrumentów finansowych, zwiększyć na nich wielkość pozycji oraz aktywność, by moje ogólne zyski stały się jeszcze większe.

Zamierzam działać. Prawdopodobnie początkowo spadną mi wyniki, ale zakładam, że w dłuższym terminie przyniesie to większe korzyści. Obecnie mam kilka rynków, na których systematycznie generuję nieco pokaźniejsze pieniądze. Moim celem jest dodanie do tej listy 2-3 następnych rynków. Realnie chcę zarabiać bardziej konkretne sumy na 3-4 rynkach. Na nich chcę posiadać klipy z high bandu. Będą to głównie rynki ze strategii „FRS1”.

 

Ostatnie statystyki

Zanotowałem lekki spadek wyników na wszystkich strategiach w minionym czasie. Są to nieznaczne zmiany. Wynika to zapewne z ostatniej stagnacji. Mimo wszystko rezultaty są dobre i myślę, że w długim terminie uda mi się je poprawić. Ciągle znajduję małe błędy i nanoszę korekty w swoich strategiach. Do tej pory najbardziej dochodowe są podejścia „CUR”L” oraz „ALG” w ujęciu rocznym.


 


Podsumowanie

Zamierzam wybrnąć z ostatniej stagnacji jak najszybciej. Postaram się wyjść ze swoich kolejnych stref komfortu po ostatnich dobrych miesiącach. W szerszym ujęciu – jestem bardzo dobrze zdywersyfikowany. Teraz chcę wdrożyć te zróżnicowanie w skali mikro, generując pokaźniejsze zyski na kilku rynkach jednocześnie. Nie chcę opierać swoich wyników głównie na jednym czy dwóch rynkach. Stale szukam ulepszeń, rozmyślam na temat swojego postępu i wyciągam wnioski, stale podążając do przodu.

 

Dziennik tradera numer 61.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *