Dziennik tradera – część 62

wpis w: Blog, Dziennik tradera | 0

Dziennik tradera – wstęp

Wrzesień zakończyłem praktycznie na zero, mimo iż był to jeden z najintensywniejszych okresów w moim tradingu. Testowałem wiele podejść na różnych rynkach, chcąc uzyskać jak najwięcej informacji zwrotnych z giełdy. To mi się udało. Myślę, że rozpoczął się następny cykl mojego rozwoju w tradingu, na kolejnym – wyższym – poziomie. Poniżej przedstawiam statystyki moich strategii oraz najważniejsze wnioski.

 

Statystyki

W ostatnich tygodniach byłem najbardziej aktywny na rynkach wykorzystując strategię „FRS1” oraz „RLS”. Sprawdzałem różne podejścia, nie zważając zbyt mocno na potencjalnie gorszy wynik na koniec miesiąca. Sporo prób przyniosło straty (zwłaszcza po kosztach transakcyjnych). Natomiast pozwoliło mi to lepiej wyprofilować te dwa podejścia. Strategie „FRS1” oraz „RLS”, w moim przypadku muszą bazować na podejściu koncepcyjnym. Mam na myśli bardziej wyszukane transakcje, oparte na potencjale sporym zysku, zwłaszcza w strategii „FRS1”. To nie będzie podejście bazujące na dużej aktywności na rynku (robieniu taniego wolumenu).

Strategia „ALG” została przeze mnie zoptymalizowana praktycznie w całości. Zawsze będą jakieś poprawki, ale nie pojawią się tutaj większe zmiany. Podejście te systematycznie przynosi dochód. Obecnie dostosowałem tę metodę najlepiej jak potrafiłem.

Najbardziej dochodowa jest strategia „CUR-L”, dlatego od października skupiam się najwięcej na tym podejściu. Dodałem do niej kolejny rynek i staram się być najbardziej aktywny w ciągu sesji wykorzystując tę metodologię.

W przyszłości opiszę w oddzielnym wpisie na czym w skrócie polegają powyższe strategie.

 

Klucz

Odchodzę od wykonywania tak dużej ilości analiz jak dawniej. Zauważyłem, że najważniejsze jest ciągłe skupienie na zachowaniach rynku (price action price tickera oraz laddera) w ciągu sesji. Moje doświadczenie wskazuje mi, by zawsze bardzo mocno koncentrować się na tym co mówi rynek w obecnej chwili. 

Analizy, newsy, fundamenty i tak nie mają takiego znaczenia jak „tu i teraz rynku”, czyli zlecenia idące na giełdę i reakcja rynku na całe price action. To realnie wpływa na zachowanie danego instrumentu finansowego. Nie muszę wiedzieć dlaczego rynek zachowuje się w taki sposób, ale mam za zadanie dostosować się do tego zachowania natychmiast i grać w tej samej drużynie, by więcej (może nawet i łatwiej) zarabiać. Zawsze chcę słuchać rynku i zmierzać do bycia po tej samej stronie. Mniej teorii, więcej praktyki. Price action (taśmy i arkusza zleceń).

 

Skróty myślowe z tradingu wrześniowego

  • Muszę więcej czytać taśmy;

  • Chcę bardziej koncentrować się na presji, price action, powtarzających się setupach oraz zmieniającej się wolatylności i nadawać im większą wagę w swoim procesie decyzyjnym;

  • Potrzebuję więcej skupienia w kluczowych godzinach danego rynku (gdy najwięcej się trejduje);

  • Częściej powinienem otwierać oraz zamykać częściami pozycje (partialować);

  • Z reguły krótki trend szybko zawraca, długi trend zawraca powoli.

 


Podsumowanie

Coraz rzadziej piszę dzienniki, ale to wynik tego, że nie chcę się za bardzo powtarzać. Również o niektórych kwestiach nie chcę pisać na blogu, by inni uczestnicy rynku mnie z niego nie wyrzucili (niektóre są dość małe) – zwłaszcza inni traderzy z OSTC. Prawdopodobnie zakończę pisanie publicznych dzienników oraz prowadzenie statystyk strategii z końcem tego roku. Zamiast tego będą pojawiać się od czasu do czasu wpisy na temat tradingu nieco bardziej praktyczne i uniwersalne dla czytelników handlujących na różnych giełdach. Obecnie chcę się skupić na jak najlepszym zakończeniu tego roku w tradingu. Mam zamiar polepszyć wynik i zbudować dobrą bazę na kolejny rok.

 

Dziennik tradera numer 62.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *