Inwestowanie w złoto, cz. 1

wpis w: Blog, Inwestowanie | 0

Inwestowanie w złoto to jedna z najstarszych i najpopularniejszych form pomnażania pieniędzy. Stara dobra zasada mówi, by zawsze robić to anonimowo, zwłaszcza bez wiedzy państwa. Jest to pewna forma prewencji przed konfiskatą w trudniejszych czasach. W trakcie pisania tego artykułu podjąłem decyzję o podzieleniu go na 2 części, ze względu na sporą ilość informacji. W tym fragmencie, przedstawię najistotniejsze na początku informacje związane z inwestowaniem w ten kruszec. 

 

Sens inwestycji w złoto

W każdej metodzie inwestowania cel jest taki sam, czyli pomnożenie pieniędzy. W większości przypadków, nabywany walor w określonym czasie zyskuje na wartości. W przypadku złota sytuacja wygląda nieco inaczej. Patrząc na ten metal szlachetny tylko pod kątem wartości pieniężnej, można faktycznie dostrzec jego wzrost notowań w długim terminie. Jednak jeżeli uwzględnimy wartość innych dóbr, jak na przykład mieszkań czy samochodów, to zauważymy że złoto bardzo często chroni posiadacza przed inflacją, nie zmieniając znacząco realnej wartości. Jedna z reguł mówi, że złoto nie lubi się z dolarem (ujemna korelacja).

Uważam nawet (choć sporym dystansem), że złoto to trochę taki bitcoin naszych przodków. W pewien sposób dwa walory sprzeciwiają się systemowi monetarnemu opartemu o banki centralne i aktualną formę pieniądza. Tych dwóch „tworów” nie da się tak łatwo dodrukować jak banknoty. O tym będę pisał więcej, w dalszej części tego artykułu. Jest sporo różnych sposobów inwestowania w złoto. Najprościej można podzielić te metody na aktywną formę inwestowania i nieco bardziej pasywną. Wszystko zależy od preferencji inwestora oraz dostępności czasu.

 

Inwestowanie w praktyce

W przypadku pasywnego podejścia do inwestowania w złoto, wystarczy posiadać pieniądze, czas i cierpliwość. Należy skupować złoto, myślę że powinno stanowić 10%-33% kapitału przeznaczonego do inwestycji (nie wrzuca się wszystkich jaj do jednego koszyka) i liczyć że inflacja zrobi swoje na przestrzeni lat.

W drugim podejściu inwestor musi być bardziej aktywny i częściej obracać tym walorem, kupując i sprzedając w korzystnych dla siebie okresach. Zaczniemy najpierw, od inwestycji w złoto w odniesieniu do waluty. Uwzględnię dolara amerykańskiego oraz złotówkę polską. Złoto na giełdzie jest notowane w dolarach amerykańskich. Z tego względu, że zarabiamy głównie w złotówkach, należy pamiętać że znaczenie będzie miał dla nas kurs dolara w odniesieniu do polskiego złotego. Wspominałem wyżej o tym, że złoto „nie lubi się” z dolarem. Wobec tego można łatwo zauważyć trendy, w których dolar traci, a zyskuje złoto oraz jeśli zyskuje dolar, to traci złoto. Zadaniem inwestora w tym przypadku będzie kupowanie złota, gdy jest tanie ale zaczyna rosnąć (zaczyna się trend wzrostowy), a dolar jest drogi i zaczyna spadać (rozpoczyna się trend spadkowy). Przykład: Za drogie dolary kupujemy dużą ilość taniego złota, by później dużą ilość drogiego złota sprzedać za dużą ilość taniego dolara. I ten proces należy powtarzać zwiększając swój portfel. W odniesieniu do naszej polskiej złotówki jest jeszcze trochę trudniej, bo trzeba uwzględniać siłę PLN do USD. Z reguły gdy nasza waluta jest mocna (poparta w dużej mierze poprawą w gospodarce) względem dolara (nawet silnego), to można spodziewać się trendu spadkowego wartości złota. To może być dobry okres do jego skupowania, gdy rozpoczyna się trend wzrostowy na XAU/USD (złota do dolara). Jeszcze bardziej doświadczeni traderzy mogą zdecydowanie częściej wykorzystywać różnice kursowe oraz wartość uncji złota, wykazując się jeszcze większą aktywnością, co pozwala zwiększyć zyski. Jednak jest to dużo trudniejsze i wymaga sporej wiedzy, doświadczenia i nakładu pracy. Na początek wystarczy względnie proste „wyłapywanie” trendów. Nie trzeba tutaj idealnie wstrzelić się w punkt. Czasem lepiej oddać innym początek ruchu, niż podjąć zbyt pochopną decyzję i trzymać długo straty w portfelu. Poniżej przedstawiam wykresy notowań złota względem dolara, złotówki oraz dwa wykresy nałożone na siebie. Na XAUUSD widać próbę powrotu do wzrostów. Dolar dość mocno tanieje, czemu dodatkowo wpływa polityka Donalda Trumpa. Należy pamiętać, że złoto to tzw. „bezpieczna przystań” w okresach wzrastających konfliktów na świecie. Na kolejnym wykresie widać, że ze względu na dość spore umocnienie polskiej złotówki notowania złota spadają, co pozwala polskim inwestorom obecnie nabywać taniej złoty kruszec.

 

Źródło: https://stooq.pl
Źródło: https://stooq.pl

 

Źródło: https://stooq.pl
Źródło: https://stooq.pl

 

Źródło: https://stooq.pl
Źródło: https://stooq.pl

 

Inwestując w złoto można uwzględniać wartości dóbr materialnych. Najbardziej popularnym przykładem jest przeliczenie notowań uncji złota do wartości samochodu marki Ford. W okolicach 1915 roku samochód Ford Motel T kosztował około 20 uncji złota (1 uncja miała wartość około 20 dolarów), czyli około 400 USD. Ceny tego modelu możesz sprawdzić tutaj: wikipedia. Obecnie jeden z najpopularniejszych modeli tego producenta, czyli Ford Focus, także można kupić za około 20 uncji złota (obecnie 1 uncja waha się w okolicach 1300 dolarów), czyli około 26 000 USD. Cenę można sprawdzić na stronie producenta: Ford. Jak widać wartość złota nie uległa większej zmianie. To wartość pieniądza (w tym przypadku dolara) zdecydowanie spadła. Tezę tę potwierdza także cena nieruchomości. W USA jednym z głównych mierników cen nieruchomości jest indeks Case’a-Shillera. Niestety nie orientuję się, by w Polsce działał podobny wskaźnik. Jeżeli taki jest, to będę wdzięczny za przekazanie informacji w komentarzu. Dokładniejsze dane zaczęły być zbierane od 2000 roku. Indeks uwzględnia zmiany w rozmiarach i standardzie mieszkań, co umożliwia porównywanie cen nieruchomości na przestrzeni ponad kilkudziesięciu lat. Od tego okresu wyraźnie widać, że cena nieruchomości w dolarze zwiększyła się, a wyrażona w złocie, zmniejszyła się. Osoby zainteresowane bardziej szczegółowymi danymi mogą odnaleźć bardziej szczegółowe dane oddzielnych wykresów (dolara do nieruchomości i złota do nieruchomości), które jeszcze bardziej zobrazują różnicę w skali zjawiska. Poniższy screen przedstawia jak zmieniała się wartość nieruchomości, w porównaniu do dolara oraz złota. Jak wspominałem wyżej, rozsądniej będzie brać pod uwagę okres po 2000 roku.

 

Źródło: http://pricedingold.com/us-home-prices/
Źródło: http://pricedingold.com/us-home-prices/

 

Jak widać nie zawsze inwestowanie w same nieruchomości jest prostsze i bardziej opłacalne. Powyższe przykłady pokazują, że złoto powinno znajdować się w każdym zdywersyfikowanym portfelu i zasługuje na większą uwagę. Warto tutaj także wspomnieć o sytuacji w Polsce. Drożejąca złotówka, taniejące złoto oraz ewentualny wzrost cen nieruchomości może spowodować, że przez pewien okres, nieruchomości będą bardziej rentowne. Takie sytuacje się zdarzają, zwłaszcza w krajach rozwijających się. Jednak długoterminowa tendencja powinna spowodować przeskok wartości złota względem nieruchomości.

 

Złoto fizyczne czy certyfikaty?

Zdecydowana odpowiedź brzmi: złoto fizyczne. Powód jest bardzo prosty. Certyfikatów na ten kruszec, czyli tzw. „papierowych uncji”, jest zdecydowanie więcej niż fizycznych uncji złota. Wniosek z tego jest bardzo czytelny. Posiadając „papier” nie masz wcale 100% pewności, że otrzymasz fizyczne złoto. Zwłaszcza gdy na rynku pojawi się panika i każdy będzie chciał posiadać złoto np. w czasach kryzysu. Certyfikat ten może stać się bezwartościowy, albo mocno stracić na wartości. Obecnie na każdą fizyczną uncję złota, przypada około 500 uncji „papierowego złota”. Poniekąd to także efekt rosnącej popularności spekulacji na tym kruszcu na największych światowych giełdach. Inwestor powinien unikać spekulacji, ograniczać ryzyko i zwiększać szanse na zysk. Inwestor, a trader to nie te same profesje.

 

Anonimowość

Inwestując obecnie na giełdzie, albo na rynku nieruchomości praktycznie niemożliwe jest pozostanie anonimowym. Inwestując w złoto istnieje taka możliwość. Skupując ten szlachetny metal za kwotę nie większą niż 15 000 euro nie musimy podawać swoich danych (także przy zakupie srebra). Jest to o tyle istotne, ponieważ w historii wielokrotnie zdarzały się konfiskaty majątków, w tym złota. Na przykład w Polsce w latach 50 XX wieku posiadanie złota w postaci monet i sztabek było zakazane pod groźbą kary. O posiadanym złocie powinni wiedzieć z reguły wyłącznie najbliżsi.

 

Podsumowanie

Myślę, że na tym na razie można zakończyć pierwszą część tego wpisu. Zawarłem powyżej najważniejsze, ale też bardzo praktyczne informacje. Starałem się cały czas opierać realnymi danymi i przykładami by wartość wpisu była zdecydowanie większa. W kolejnej części opiszę kiedy, gdzie i jakie złoto warto nabywać oraz w jaki sposób bezpiecznie je przechowywać. Część 2 już wkrótce.

 

[Aktualizacja]

Druga część wpisu dostępna jest tutaj: „Inwestowanie w złoto, cz. 2”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *