Inwestowanie w złoto, cz. 2

wpis w: Blog, Inwestowanie | 2

Wpis ten jest kontynuacją postu „Inwestowanie w złoto, cz. 1.”. W tej części opiszę, kiedy warto nabywać złoto. Wskażę sprawdzone punkty skupu/sprzedaży tego kruszcu. Przedstawię jakie złoto nabywać, jeżeli nie jest się specjalistą w tej dziedzinie lub koneserem. Wskażę również gdzie i jak bezpiecznie przechowywać swoje źródło inwestycji.

 

Kiedy inwestować w złoto

Pierwszy aspekt, który należy tutaj poruszyć to wiek inwestora. Czym młodszy nabywca, tym ma więcej czasu na uzyskanie sporych korzyści z takiej inwestycji. Czym starszy inwestor (zaczynający dopiero kupować złoto), tym bardziej ta inwestycja będzie służyła jego potomstwu niż jemu samemu. Złoto potrafi być jedną z najlepszych inwestycji, ale potrzebuje najwięcej czasu prawdopodobnie ze wszystkich walorów. Dlatego uważam, że młodsi nabywcy mają pewną przewagę.

Kolejna kwestia, to trafienie w moment kiedy złoto jest tanie na giełdzie. W poprzedniej części tego wpisu wskazałem, że złoto potrafi być świetnym zabezpieczeniem przed inflacją i nie traci swojej wartości jak np. pieniądze (przykład z Fordem, czy nieruchomościami). Jednak często waluta (głównie dolar) potrafi utrudnić zadanie. Z technicznego punktu widzenia warto kupować złoto, gdy jest w przedziale cenowym 1000-1200 dolarów za uncję. Na ten moment są to dołki, po których następuje odbicie. W rejonie cenowym 1300-1400 dochodzi do odwrócenia. Czyli tam w obecnych czasach jest relatywnie drogo. Ale analiza techniczna to tylko jeden ze „wskaźników”.

Patrząc z perspektywy analizy fundamentalnej złoto jest tanie, gdy na świecie jest relatywnie spokojnie. Często złoty kruszec określa się mianem „bezpiecznej przystani”. W czasie stabilizacji politycznej i gospodarczej, na świecie złoto jest mało atrakcyjnym walorem inwestycyjnym. Wtedy jest tanie. Podobnie jeżeli stopy procentowe są na minusowych poziomach, albo w okolicach zera. W momencie, gdy na świecie powstają kryzysowe sytuacje (np. problemy gospodarcze, konflikty czy niezadowolenie społeczne), wybucha kryzys gospodarczy, stopy procentowe są na swoich maksimach, to złoto zyskuje na wartości. Rośnie na nie popyt. Inwestorzy zaczynają się bać i lokują swoje środki w ten szlachetny metal.

Złoto wyrażane jest w dolarze amerykańskim. Dlatego inwestując w ten kruszec w Polsce, należy pamiętać o aktualnym kursie dolara do złotówki. Tutaj sprzyjającym momentem jest tani dolar (USD) względem naszej waluty (PLN). Ustalmy, że złoto może kosztować ciągle 1300 dolarów za uncję. Jeżeli za dolara będziemy płacili 4,10 zł to za uncję złota zapłacimy około 5330 zł. Jeśli za amerykańską walutę zapłacimy 3,10 zł to uncja złotego kruszcu będzie nas kosztowała w przybliżeniu 4030 zł. To bardzo duża różnica (ponad 1000 zł). Warto wychwytywać momenty, w których polski złoty jest dość mocny względem dolara amerykańskiego.

Istotne jest również interesowanie się sposobami wykorzystywania tego kruszcu. Po pierwsze, największy popyt na złoto jest w krajach wysokorozwiniętych oraz w miarę szybko rozwijających się. To logiczne. Dlatego trzeba zwracać uwagę na rozwój Chin, Indii, Brazylii czy Arabii Saudyjskiej. Tam właśnie rośnie popyt na złoto. Te zapotrzebowanie może napędzać globalny rynek i powodować wzrosty na giełdzie. Ponownie na świecie popularny stał się podbój kosmosu. Coraz więcej państw angażuje się w takie projekty. Warto pamiętać, że złoto posiada zastosowanie w kosmonautyce. Najprostszym przykładem, jest domieszka złota znajdująca się w szybce hełmu skafandra kosmicznego. Bum na złoto może powstać również wtedy, gdy okaże się niezbędne w produkcji kolejnych nowoczesnych technologii (np. ‚super’ komputerów, czy robotów).

 

Gdzie kupować złoto

W poprzedniej części wspominałem o możliwej anonimowości w trakcie inwestowania w ten szlachetny kruszec. Dotyczy to jednorazowych zakupów do 15 000 euro. Firma zajmująca się obrotem wartościowych metali, powinna cieszyć się pozytywną opinią w kraju, być zaufanym dilerem, posiadać solidną pozycję na polskim rynku (długoletnią) oraz fizyczne siedziby. Nabywanie złota (zwłaszcza dużych ilości), w sklepie internetowym (nie posiadającym sklepu fizycznego), obarczone jest sporym ryzykiem.

Po pierwsze nie mamy możliwości sprawdzenia złota przed zakupem, po drugie, mogą pojawić się problemy z transportem po zapłaceniu, bądź też możemy paść ofiarą oszustwa. Dużo łatwiej jest zniknąć z sieci, niż „zwinąć” całą siedzibę w mieście. Warto pamiętać, że cena złota potrafi dość mocno się wahać. Dlatego warto wybierać przystępny okres dostawy (z reguły czym szybsza jest dostawa tym złoto może być droższe). Najdłuższa dostawa, może spowodować że cena ulegnie sporej zmianie w porównaniu do tej, jaka była podczas składania zlecenia.

Kluczowe również jest to, by diler wyrażał zawsze gotowość od odkupienia od nas naszego złota. Kolejnym atutem jest dokładne sprawdzanie stanu kruszcu, który diler chce odkupić. To pokazuje, że firma stara się posiadać wyłącznie sprawdzony metal, jak najlepszej jakości. W mojej ocenie, w Polsce najbardziej sprawdzoną firmą jest „Mennica Wrocławska” należąca do grupy Goldenmark. Link do strony znajduje się tutaj: https://goldenmark.com/pl/. W Warszawie można również zaufać firmie „Metale Lokacyjne”, której stronę można zobaczyć tutaj: https://www.metalelokacyjne.pl/.

 

Jakie kupować złoto

Po pierwsze warto skupić się na wadze 1-uncjowych monet lub sztabek, ze względu na najniższe marże oraz najmniejsze prawdopodobieństwo problemów z późniejszą sprzedażą. 1-uncjowe sztabki czy monety są najbardziej pożądane, relatywnie łatwo jest sprawdzić ich autentyczność oraz najłatwiej je upłynnić.  Istotna jest również świadomość faktu, że różne rodzaje monet, mogą mieć inną wagę ze względu na odmienną domieszkę innych metali. Liczy się tutaj jednak, by posiadały 1 uncję złota (31,1 gram – uncja trojańska). Najpopularniejsze i najbardziej rozpoznawalne złote monety:

Przechowywanie złota

Pierwsza zasada – nie chwal się, że posiadasz złoto. Jeżeli obawiasz się, że po Twojej śmierci nikt nie będzie wiedział o Twoim złocie, to pamiętaj o odpowiednim zapisie w testamencie. Najbliżsi mogą oczywiście zostać poinformowani (zwłaszcza rodzina). Minimalne ilości na tzw. „czarną godzinę” można bezpieczne (porządnie zapakowane) zakopać w ziemi (nikt obcy nie może tego widzieć), najlepiej by do tego „kawałka ziemi” nikt nie posiadał dostępu (poza najbliższymi – rodziną).

Drugim sposobem jest przechowywanie złota w domu. Najlepszym sposobem jest posiadanie sejfu (z reguły czym droższy, tym ma lepsze zabezpieczenia), który można zamontować w niewidocznym miejscu. Warto pamiętać, by nie kupować sejfu w jakimś markecie budowlanym czy supermarkecie. Należy udać się do specjalistycznych sklepów, by nie ułatwiać zadania ewentualnemu włamywaczowi. Przy dużych ilościach złota, rozsądne jest posiadanie kilku ukrytych sejfów w różnych niedostępnych miejscach. Dlatego jeżeli planujesz budowę domu, bądź remont mieszkania i inwestujesz (bądź chcesz) w złoto, to warto pomyśleć o skrytkach na sejf (sejfy), o których nikt nie będzie wiedział. Złodziej z reguły nie ma czasu na sprawdzanie ścian, podłogi, sufitu, itd..

Ostatnie rozwiązanie dotyczy skrytek bankowych czy skrytek u naszego dilera, jednak wyklucza to anonimowe inwestowanie w złoto. A według mnie to istotna kwestia. Warto jednak pamiętać, że koszt takiej skrytki zaczyna się od 500 zł  w skali roku. Przy ogromnych ilościach złota taki koszt będzie zdecydowanie większy, ale nie będę kontynuował tutaj tematu, bo taki posiadacz raczej nie czytałby blogów o tym jak przechowywać złoto (chyba, że jest amatorem, który wygrał w lotka). Wybierając skrytkę bankową należy przypomnieć sobie o wydarzeniach na Cyprze. Aby uniknąć (a przynajmniej ograniczyć szanse do minimum) takich sytuacji, należy lokować swoje metale w bogatych krajach o stabilnej sytuacji prawnej, renomie międzynarodowej oraz ustroju kapitalistycznym. Tutaj warte polecenia są Szwajcaria oraz Hongkong. Tam bardzo często swoje złoto lokują inne państwa, czy najbogatsi ludzie świata.

W przypadku wybrania skrytek bankowych lub skarbca u dilera (gdy tracimy anonimowość), warto zastanowić się nad ubezpieczeniem tego złota na wypadek kradzieży czy też zniszczenia. Taka opcja dotyczy również złota przechowywanego w domu (jeżeli nie zależy nam na anonimowości). Tutaj należy skupić się na wysokości sumy ubezpieczeniowej, by nie była mniejsza od wartości posiadanego złota oraz by nie było żadnych limitów w umowie i niezrozumiałych zapisów (kruczki prawne). Dobra zasada: zawsze czytaj umowy od tyłu, bo z reguły na samym końcu jest najwięcej ukrytych „niespodzianek”, ponieważ typowy klient nie czyta umów do końca.

 

Podsumowanie

Jak widać sposobów inwestowania w złoto jest bardzo wiele. Warto pamiętać, że ta forma inwestycji również generuje koszty (zwłaszcza jeżeli chodzi o marże, czy przechowywanie). W tej metodzie pomnażania pieniędzy szczególnie istotny jest czas. To właśnie on pozwala posiadaczom złota osiągać bardzo duże zyski. Może ten szlachetny metal nie jest idealny jako pojedyncza forma inwestycji, ale jest doskonały w ramach dywersyfikacji portfela i zabezpieczenia majątku na długie lata (zwłaszcza kolejnym pokoleniom).

2 Responses

  1. Prawnik

    Teraz nastała taka moda na inwestowanie w kryptowaluty, że większość osób zapomniała o złocie 🙂

    • Daniel Kalinka

      Ulica pewnie tak, ale poważni inwestorzy mają je pewnie w portfelu;) Chyba zawsze boom na coś popularnego przysłania oczy na tego typu inwestycje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *