Mówią, by robić to co się lubi. Jaka jest rzeczywistość?

wpis w: Blog, Rozwój | 0

Rób to co lubisz… Czy aby na pewno?

Większość mówców motywacyjnych, czy ludzi sukcesu, ciągle powtarza by robić to co się lubi – kocha. Praktycznie wszędzie można usłyszeć te ogólne stwierdzenie. W rzeczywistości każdy tak robi. Dlaczego więc ludzie nie osiągają sukcesu? Dlaczego tak mały odsetek traderów odnosi sukces na giełdzie? Może jednak, zawarte w tytule stwierdzenie, należy interpretować inaczej, lub lepiej je zrozumieć?

 

 

Rób to co lubisz – dosłownie

Tak naprawdę większość ludzi robi na co dzień to co lubi, bądź kocha. Społeczeństwo jada to co lubi, ogląda seriale, które uwielbia, przegląda social media, które kocha, przedłuża sobie poranne drzemki, bo jest to miłe, i tak dalej. Przykładów można podawać tysiące. Niewątpliwe jest, że takie czynności sprawiają w danym momencie przyjemność. Pewne jest to, że posiadanie racji na giełdzie też jest miłe. Dlatego większość uczestników podświadomie wybiera takie transakcje, by mieć racje. Coś udowodnić sobie, albo innym. Albo trejduje ciągle takimi samymi kwotami, nie zwiększając wielkości pozycji po zrobieniu postępów, bo przyjemniej oraz łatwiej jest handlować podejmując ciągle małe ryzyko i nie stawiając czoła nowym wyzwaniom. Ale czy w całej teorii „robienia tego, co się kocha” chodzi faktycznie o dobre samopoczucie w danym momencie – czyli w krótkim terminie? Uważam, że termin jest tutaj słowem klucz.

 

 

Myśl długoterminowo, działaj ciężko dzisiaj

Cały sens jest zawarty w terminie. Należy wybrać to coś co uwielbia się wykonywać, na przyszłość, myśląc długoterminowo. Twoją pasją jest trading. Świetnie. Ale czy wiesz o tym, że codziennie (czyli w krótkim terminie) należy robić rzeczy ciężkie, trudne (których się nielubi), aby osiągnąć sukces? Patrząc w przyszłość (np. wizualizując siebie), czy spoglądając wstecz, można stwierdzić, że trading to zajęcie, które lubię i mnie inspiruje. Dostajesz bardzo często po tyłku od rynku, ale wracasz do mieszkania i wyciągasz wnioski. Kolejnego dnia wracasz na floor i znowu walczysz. Lubisz te zajęcie, mimo że jest trudne, ale to ciągłe wyzwanie. Wymaga rozwoju. Ciągle trzeba także wychodzić ze strefy komfortu, starać się być coraz lepszym traderem. Zarówno pod kątem pomysłów, działań, strategii, a także jeśli chodzi o zwiększanie wielkości transakcji. W tej branży normalnością jest branie strat, zwłaszcza podczas prób wspinania się na kolejny swój poziom, a to nie jest w ogóle łatwe, czy przyjemne.

Tak samo jest z każdym innym zajęciem. Można kochać pływanie, zdecydować o pozostaniu profesjonalnym pływakiem, marzyć o pięknej, długiej karierze, sukcesach i zwycięstwach. W tej sytuacji można postanowić, że pływanie to jest to co się uwielbia. Ale w rzeczywistości, z perspektywy każdego pojedynczego dnia, taka kariera wymaga bardzo ciężkiej, codziennej pracy na basenie i siłowni, a jest jeszcze dieta, psychologia i same współzawodnictwo z innymi na zawodach. To nie są łatwe i przyjemne działania. A ile kosztuje to codziennych wyrzeczeń. Nie wspomnę już o początkach, które są najtrudniejsze. Rób to co kochasz (mam na myśli coś ambitnego), jasne, ale kto Ci obiecał, że to będzie łatwe i przyjemne?

 

 

Rzeczywistość

Większość osób tylko podziwia tych, którym się udało, bądź tych którzy w chwili obecnej osiągają sukcesy. Jednak wspomniana większość nie robi zbyt wiele, by także znaleźć się w tym miejscu. Nawet jeśli mają dobre intencje i starają się robić to co kochają. Rzeczywistość jednak bardzo szybko sprowadza ich do parteru.

Bo rzeczywistość wymaga bardzo ciężkiej pracy. Pewnie praktycznie każdy z nas zna jakiegoś świetnego tradera, którego można naśladować. Ale bądźmy sprawiedliwi wobec tych osób. Naśladujmy ich codzienną ciężką pracę, nastawienie, wytrwałość oraz uczenie się na podstawie porażek, a nie starajmy się robić już teraz na rynku to co oni. Bo jest to głupota. To tak nie działa. Nie wjedziesz na ten poziom windą. Bo jej nie ma. Są tylko schody, po których trzeba samodzielnie wejść. I to nie są łatwe i łagodne schody.

W każdej branży, nie tylko w tradingu, trzeba robić codzienne to co jest konieczne, a nie tylko to co jest miłe, łatwe i przyjemne. Należy ciągle stawiać czoła wyzwaniom. Każdego dnia. Kluczowe jest to, aby wykonywać ciężką pracę regularnie, czyli głównie wtedy kiedy nam się nie chce, kiedy mamy zły dzień, nie czujemy się najlepiej, nasz humor nie jest zbyt dobry. To jest ta różnica. Ludzie sukcesu właśnie wtedy pracują. W krótkim terminie pracują bez względu na wszystko. Zawsze pracują. Codziennie. Nie zatrzymują się. Osoby, które tylko myślą o robieniu tego co się kocha, odpuszczają w dni, w których jest ciężko. A takich dni jest przecież większość w roku kalendarzowym.

 

 

Puenta

Chciałbyś aby zawód był zarówno pasją, miłością. Ale czy wiesz, że to i tak wymaga bardzo ciężkiej pracy, aby osiągnąć sukces? Rób to co kochasz, jasne. Ale rób to co trzeba każdego dnia. Niezależnie jak się czujesz i jak wygląda dzisiejszy dzień. Zero wymówek. Gdy patrzę na ludzi, którzy daleko zaszli, czy też słyszę o innych takich osobach, to dostrzegam istotną różnicę między nimi, a zwykłymi ludźmi, którzy ciągle zmagają się z różnymi problemami. Ta pierwsza grupa pracuje zawsze, czym im się chce czy nie. Druga grupa pracuje wyłącznie wtedy, kiedy jest łatwo i mają na to ochotę. Kiedy mają dobry humor, świeci słońce, są zmotywowani, nie opuszcza ich szczęście i ich bliscy wyrażają aprobatę.

Fakt jest też taki, że nawet ta ciężka praca nie jest gwarancją sukcesu. Sam jestem tego świadomy. Pracuję bardzo ciężko, bardzo często spędzam więcej czasu w biurze – na floorze, niż w domu. Nie mam gwarancji sukcesu. Choć wierzę, że wygram i dojdę na swój szczyt. Daję sobie chociaż szansę na ten sukces. Bo jeśli nie spróbuję, to się nie przekonam.

W żadnej branży wygrana nie przychodzi łatwo. Nie ufaj ludziom, którzy mówią o łatwym zarabianiu na giełdzie. Takie coś nie istnieje. Zawsze są wyzwania i zawsze czeka Cię ciężka praca. Nawet jeśli zaczniesz systematycznie zarabiać, bo ogarniesz o co chodzi w tradingu, to i tak napotkasz problemy podczas zwiększania wielkości pozycji, czy z własną mentalnością (psychologią) po wejściu na kolejne poziomy. Zawsze jest miejsce do pracy i zawsze należy ją wykonać.

W dodatku nikt Cie kompleksowo nie nauczy tradingu. A tym bardziej jakiś guru czy szkoleniowiec za pieniądze. Tacy ludzie to w ogóle nie nauczą Cię tradingu. Niestety, prawda jest taka, że trejdować należy się nauczyć praktycznie samemu. Starsi, stale zarabiający traderzy, mogą pomóc, ale nie zastąpić w zupełności Twoją własną naukę i błędy, które będą drogowskazami. 

 

Ciężka praca praktycznie nigdy się nie kończy. Ale pasja też ma swoje wymagania.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *