Strategia zewnętrzna, a strategia wewnętrzna

wpis w: Blog, Trading | 0

W tym wpisie poruszę zagadnienie 2 rodzajów strategii, stosowanych przez traderów. Uświadomienie sobie tych różnic, było bardzo pomocne w moim tradingu. Strategia może być wewnętrzna oraz zewnętrzna. Nie oznacza to tego samego. Żadna z nich nie jest gorsza, ani lepsza. Jednak traderzy bardzo często mają większe predyspozycje do jednej bądź drugiej. Może się okazać, że brak stałych zarobków na giełdzie, jest spowodowany nieodpowiednim dobraniem rodzaju strategii na danym rynku.

 

Strategia zewnętrzna, a strategia wewnętrzna

Strategia zewnętrzna charakteryzuje się tym, że trader posiada abstrakcyjny pomysł. To znaczy, że sam stworzył strategię, nawet jeżeli korzystał ze znanych metodologii. Każdy jednak, za każdym razem stworzy coś nieco innego. Przykładem takiej strategii, może być trading oparty na sygnałach wybranej analizy (średnie, wskaźniki, proporcje matematyczne, makro, newsy, itd.). Trader na każdym z wybranych rynków stosuje tę samą strategię. Jeśli handluje na bazie 3 wybranych wskaźników, to będzie to robił na wszystkich wybranych przez siebie rynkach. Przykładowym zwolennikiem takiej strategii jest Alexander Elder.

Strategia wewnętrzna bazuje na adaptacji tradera do rynku. Spekulant stara się za każdym razem wsłuchać w rynek i się do niego dopasować. Nie zwraca szczególnej uwagi na metodologię. Interesuje go tylko to co obecnie działa i wypłaca mu pieniądze. Jednego dnia może wziąć pozycję pod wychodzący news, a kolejnego pod ważny opór na wykresie tygodniowym. Taki styl nie oznacza, że trader nie uznaje systemów. Najczęściej są mu wszystkie znane (przynajmniej podstawy) i nie ma problemu by zastosować jedną z nich, jeżeli rynek wskazuje, iż ten sygnał ma obecnie wysokie prawdopodobieństwo powodzenia. Każdego dnia rynek może być inny, jednak trader stosujący strategię wewnętrzną ma szanse na nim zarobić, dzięki ciągłemu dostosowywaniu się i otwartości w sposobie działania. Sprzymierzeńcem takiej koncepcji był Mark Douglas.

 

Badanie

Postanowiłem, że wykorzystam liczność grupy facebookowej „Trading Jam Session PL”, aby sprawdzić jaki jest szacunkowy procent traderów stosujących strategię wewnętrzną, a zewnętrzną. Swój głos oddały 104 osoby.

Strategia wewnętrzna została wskazana przez 62 osoby, co daje około 59%. Strategię zewnętrzną wybrały 42 osoby, co wynosi w przybliżeniu 41%. Czym więcej osób wskazałoby swój wybór, tym wynik procentowy byłby bardziej precyzyjny. Na bazie powyższego rezultatu można wskazać, iż nieco większą popularnością cieszy się stosowanie strategii wewnętrznej na giełdzie, czyli dopasowywanie się do rynków, bez szczególnych preferencji do określonych systemów czy sygnałów. Celowo nie dałem opcji „stosuję dwie”, aby wymusić na traderach wybór ulubionej (bo każdy preferuje jedną nieco bardziej, nawet jeżeli stosuje 2 jednocześnie). 2 osoby w komentarzach wskazały, że bazują na dwóch strategiach równocześnie.

 

Która strategia jest lepsza?

Tak jak wskazywałem we wstępie do wpisu, ani jedna ani druga strategia, nie jest lepsza, bądź gorsza. Jest jednak pewne „ale”. Dana strategia może bardziej pasować do jednego typu tradera, niż do drugiego. To znaczy, iż jeden spekulant lepiej się odnajduje w stosowaniu strategii wewnętrznej, a drugi w praktykowaniu strategii zewnętrznej.

Może się okazać, że trader stale traci pieniądze, bo stosuje strategię zewnętrzną zamiast wewnętrznej. Na przykład, stosuje wyłącznie proporcje matematyczne w swojej analizie technicznej, w celu generowaniu sygnału, jednak akurat na wybranych przez siebie instrumentach finansowych, tego typu podejście wyraża się bardzo słabą skutecznością. Rezultatem tego będzie najczęściej tracenie pieniędzy, bo do samej słabej skuteczności dojdą problemy emocjonalne, wynikające z różnych złych serii, „pojazdek”, błędów, itd..

Podobnie z traderem, który jest zwolennikiem strategii wewnętrznej. Może się okazać, że wybrany przez niego rynek zachowuje się od kilku tygodni ciągle tak samo, a on ciągle stara się wyszukać czegoś nowego na taśmie, czy drabince zleceń. Spekulant w tej sytuacji nie może uwierzyć, że znowu jest to samo i powiększa mu się awersja do ryzyka, by wejść ponownie w pozycje na bazie tego identycznego sygnału. Trader może zaczynać wchodzić przeciwko rynkowi, licząc że tłum tym razem się pomyli, a on zarobi jako jeden z nielicznych.

 

Zastosowanie

Dołączając do OSTC byłem traderem, który stosował głównie strategię zewnętrzną. Był to pewnie wynik tego, że wcześniej dorabiałem sobie jako analityk giełdowy. Nie ukrywam, że miałem duży problem na wielu rynkach w propie. Rozwiązanie tego problemu wskazał mi najstarszy manager, który wyjaśnił, różnice między strategią zewnętrzną, a wewnętrzną. Okazało się, że traciłem na tych rynkach, na których pieniądze dawała strategia wewnętrzna (ja stosowałem tylko zewnętrzną). Stosując strategię zewnętrzną można często popaść w sytuację, w której chce się (nawet wymaga), aby rynek trejdował się w określony sposób (w taki jaki chce trader).

Po pewnym czasie zrozumiałem, że strategia wewnętrzna nie jest złotym graalem, bo są rynki które wyrażają się wysoką powtarzalnością. Preferowanie strategii wewnętrznej powodowało, że często nie było mnie w trejdzie, bo czekałem na zmianę sytuacji, patternu. Zacząłem stosować dwie strategie na różnych rynkach i to zaczęło dawać mi najlepsze rezultaty. Mam wachlarz rynków, na których stosuję strategię zewnętrzną, ale mam również zbiór walorów, na których bazuję na podstawie strategii wewnętrznej. Jestem w stanie stosować dwie strategie, bo mam ekstrawertyczną naturę i nudzę się stosując wyłącznie jedną metodę (choć dalej wolę nieco bardziej strategię zewnętrzną). Jednak nie każdy tak ma i specjalizacja wyłącznie w wybranej przez siebie strategii również jest odpowiednia.

Bazując na strategii zewnętrznej należy szukać rynków, na których praktycznie cały czas występuje ten sam pattern i jego częstotliwość jest wysoka, by mieć wiele okazji do zawarcia transakcji i wykręcić dość wysokie ratio. Najczęściej są to rynki mniej zmienne, gdzie „rządzi” jeden duży spekulant, albo jest to typowo rynek fizycznych „graczy” (jak np. kukurydza). Na tego typu rynkach setup może powtarzać się kilka lat, jednak warto pamiętać o okresach, w których pattern może zanikać (np. zbiory, czy pora roku).

Stosując strategię wewnętrzną, lepiej jest opierać się rynkach, które charakteryzują się dużą zmiennością. Mogą to być indeksy, czy np. popularne surowce (bawełna, ropa, itd.). Rezultatem tego będzie spora wymiana dużych spekulantów (mogą pojawiać się od czasu do czasu gracze fizyczni, zwłaszcza przed wygasaniem kontraktu). To będzie powodowało, że walor może każdego dnia zachowywać się zupełnie inaczej. Błyskotliwe dostrzeganie obecnych patternów może okazać się ogromną przewagą na tego typu rynku. W tej sytuacji stosowanie strategii zewnętrznej może okazać się zabójcze dla depozytu.

Należy pamiętać jeszcze, iż czasem nawet na zmiennych rynkach może powtarzać się jakiś pattern przez nieco dłuższy czas (np. rynek zaczyna być kupowany na sesji USA od wielu dni). Także na mniej zmiennych walorach może dojść do nagłych zmian (jeżeli np. nastąpią drastyczne zmiany pogody, czy wystąpią konflikty geopolityczne itd.). Zawsze należy być czujnym, żaden rynek to nie fraszka.

 

Podsumowanie

Żadna z powyższych strategii nie jest lepsza od drugiej. To narzędzia, które mogą działać u każdego tradera zupełnie inaczej. Można się wyspecjalizować, bądź też stosować dwie jednocześnie. Najważniejsze jednak, aby mieć świadomość tego, że istnieje coś takiego jak strategia zewnętrzna i wewnętrzna oraz iż nie są to identyczne pojęcia. Nawet jeśli ktoś nazwie te zjawiska zupełnie inaczej, to istota tego będzie taka sama. Nie warto walczyć z jedną z powyższych strategii. Jeśli dana metoda nie daje pieniędzy, to należy z niej zrezygnować. Wszystko zależy od tradera, co będzie mu odpowiadało i pasowało do jego charakterystyki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *