Trejduję jak małpa

wpis w: Blog, Trading | 11

Trejduję jak małpa

Pod koniec tygodnia zorientowałem się, że coś mi nie działa w moim tradingu. Podjąłem wiele bezsensownych decyzji. Zacząłem trejdować wręcz jak małpa, a może nawet i gorzej. Postanowiłem szukać rozwiązania i wrócić na odpowiednie tory.

 

Wskazówka z zewnątrz

Pewnie nie zauważyłbym tego problemu tak szybko, gdyby nie sytuacja z kupnem karty graficznej do mojego komputera. Przy prostym dla większości zakupie, ja miałem spore wyzwanie. Wyszły na jaw moje największe problemy.

Zamiast przemyśleć sprawę na spokojnie, przeanalizować za i przeciw oraz znaleźć więcej informacji w sieci, zrobiłem inaczej. Postanowiłem zrobić szybki, perfekcyjny trade. Także jak na spekulanta przystało, szukałem najlepszego współczynnika ceny do jakości. I tak jak na rynku, tutaj też mój perfekcjonizm oraz impulsywne decyzje spowodowały, że w sumie kupiłem 4 karty graficzne (a chciałem jedną)! Przynajmniej kilka razy zmieniłem zdanie. Nawet przy zakupie karty graficznej do PC zrobiłem niepotrzebny obrót. Podobnie jest na rynku.

Koniec końców, mam już kartę graficzną. Drugą już zwróciłem. Trzecią udało się wycofać zanim została jeszcze wysłana, a czwartą odeślę w poniedziałek. Dziwię się, że mój bank nie zaczął czegoś podejrzewać po takich akcjach. Może są przyzwyczajeni, bo większość osób robi tak zakupy. Ja niestety tak nie mogę, bo to pokazuje, że na giełdzie robię podobnie. Ta sytuacja uświadomiła mi, że mam ogólnie problem z myśleniem i podejmowaniem decyzji i to nie tylko w tradingu. Postanowiłem pochylić się nad tą kwestią.

 

Podejmowanie decyzji i sposób myślenia

Wyszukiwarka Google znalazła mi 2 artykuły. Widząc, że jeden wpis pochodzi z bloga SMB Capital, a drugi jest Bretta Steenbargera z Forbesa, wiedziałem że dowiem się czegoś ciekawego, a przynajmniej znajdę drogowskazy do kolejnych informacji.

Nie będę dosłownie cytował autorów, polecam przeczytać te wpisy: How To Stop Making Idiot Trading Decisions, Lesson 1: Trading is Decision Making. Tam jest najwięcej informacji i przykładów. W skrócie muszę poprawić podejmowanie decyzji. Potrzebuję wizualizować sobie swoje działania w realnych warunkach rynkowych. Same przemyślenia po fakcie, gdy jest już po sesji rynkowej, jest spokojnie, nie są tak efektywne, bo wtedy jestem już wyciszony. A działam w zupełnie innych warunkach, gdy wiele rynków jest bardzo aktywnych, trzeba podejmować szybko decyzje i ciągle ryzykować. Muszę wizualizować swoje postępowania w takich warunkach, a nawet i gorszych.

Kolejna ważna kwestia to świadomość, że największy wpływ mam na podejmowanie swoich decyzji, a dużo mniejszy na rynek. Praktycznie zawsze na giełdzie jest pewna losowość. Nie można tego zmienić. To niepewne środowisko. Jednak mogę mieć wpływ na swoje przekonania i postanowienia. Nad tym mogę mieć kontrolę. I tutaj jest pewnie klucz. Sporo czytam ostatnio na ten temat i widzę jak wiele mam braków w tym obszarze. Dodatkowo uświadomiłem sobie, że muszę przeczytać książkę, polecaną przez autora wspomnianego wpisu na SMB Capital.

 

Pułapki myślenia

To książka Daniela Kahnemana. Przekonał mnie autor, opis tej książki oraz sama tematyka. Myślę, że znajdę w niej wiele wartościowych informacji i wskazówek, które będą przydatne w tradingu.

Kupiłem tę pozycję (tym razem bez niepotrzebnych przygód), pewnie przyjdzie do mnie w okolicach majówki. To obszerna książka, pewnie też niełatwa, dlatego zajmie mi trochę czasu, zanim ją całą przeczytam i przetrawię. Jednak jestem bardzo pozytywnie nastawiony, bo myślę że uświadomię sobie bardzo wiele błędów w myśleniu, postrzeganiu, które mają teraz miejsce w moim życiu. Polecam zainteresować się tą pozycją, ma bardzo dobre opinie na lubimyczytac.pl.

 

Podsumowanie

Sytuacja z kupnem karty graficznej pokazała mi, jak łatwo zewnętrzne czynniki i kolejne znalezione informacje, potrafią spowodować zmianę moich decyzji. Podobnie jest w tradingu. Daję się tam łatwo zmanipulować i nabić w butelkę. Szwankuje mój proces decyzyjny. Korzystam głównie z szybkiego myślenia (najpierw kliknę, potem pomyślę), a potrzebuję więcej korzystać z tzw. wolnego myślenia. Ten wpis jest całkiem dobrym uzupełnieniem do poprzedniego.

Dodatkowo muszę więcej czasu poświęcić treningowi, w tym przypadku wizualizacji w przybliżonych warunkach do tych, które występują na rynku w najgorętszym okresie na sesji tradingowej. Głównie po to, by nie dać się tak łatwo zaskakiwać. Sporo pisze o tym Brett Steenbarger, który prowadzi bardzo dobrego bloga traderfeed.blogspot.com.

 

11 Responses

  1. MZKP

    Kahnemana Ci polecam Daniel. Bardzo szczegółowo, wręcz akademicko opisane procesy obliczeniowe, jakie zachodzą w naszych głowach.

  2. Darek Nowak

    Witam
    Pana artykuły są bardzo interesujące, jestem nowy w tej kwestii i chciałbym dowiedzieć się, czy może Pan mi wyjaśnić, w jaki sposób handel na outrightach różni się od handlu na spreadach, z góry dziękuję.

    • Daniel Kalinka

      Technicznie nie rozni sie niczym. Tak samo zawiera i zamyka sie transakcje. Pod katem charakterystyki roznica jest taka ze spread to roznica dwoch outrightow, co w teorii skutkuje mniejsza wolatylnoscia.

  3. Mario

    Co do popełniania błędów to:
    – niczego nie kupuje gdy jestem zmęczony fizycznie lub psychicznie (to się także tyczy giełdy)
    – nie inwestuję gdy jestem chory
    – niczego nie kupuję jeśli po pracy w nocy nie spałem

    Gdy się tego trzymam nie popełniam głupich błędów.

    A co do inwestycji typu kupno samochodu, komputera, karty graficznej, itp to polecam excela. Rozpisuję sobie w nim parametry tego co mnie interesuje włącznie z ceną. Kupuję to co spełnia najwięcej moich wymagań, a cena często jest zadowalająca. Wtedy nie żałuję zakupu.
    Fakt, trochę to trwa, ale wtedy mam jeszcze czas aby zadać sobie pytanie czy na pewno tego potrzebuję.

  4. Chełmiec

    Kiedyś naszła mnie myśl grzebiąc w swoim aucie, że więcej wiem o swoim pojeździe niż o sobie. Somatotyp człowieka, procesy myślowe jakoś paliwa wlewanego do naszego ciała często były przeze mnie pomijane. Dzisiaj wiem że trzeba zacząć od poznania siebie, swoich potrzeb i celów.

  5. gwosc345

    Szanuję za zaangażowanie i determinacje w dążeniu do postawionych celów . Jednak na ile starczy Ci cierpliwości ? Mimo że jak pisałeś reszta grupy czy nawet grup na skale Polski odpadła i poniekąd zostałeś chyba jedyny? To zastanawiam sie czy to nie jest pozorne zwycięstwo które tylko zamyka Cie w tej bańce tradingu w ostc i koncentruje tylko na tym ,przez co nie masz możliwości rozwijać sie na innych frontach(czy to tradingowych czy o innej tematyce) a w świetle zmian kosztowych i polityki firmy , dokladajac ze zdecydowana wiekszoscia zarabiajacych traderow stanowia ludzie którzy zaczynali gdy spready byly jeszcze malo popularne i rozwijali sie w raz ze zmiana specyfikacji, sukces czyli zgarniecie fajnej kasy z bonusu naprawde wydaje sie trudne.

    • Daniel Kalinka

      „Jednak na ile starczy Ci cierpliwości ?” – często jest ciężko i mam różne myśli. Ale koniec końców nie poddaję się i walczę dalej bo na prawdę lubię te zajęcie. A nie ma nigdzie innego miejsca w Polsce, w którym można za czyjeś pieniądze handlować na giełdzie. Daje sobię jeszcze trochę czasu. Wiem, że zbliża się moment kulminacyjny, bo nikt w takiej branży nie będzie siedział dla pensji.

      Co do drugiej części komentarza – masz tutaj sporo racji. Moja grupa dość szybko zaczęła się rozpadać. Takie są ostatnio realia. Raz, że rynki są trudniejsze, dwa, koszty większe. Trzy, rynek pracy jest bardziej konkurencyjny, przez co wiele osób nie chce siedzieć w ostc za średnią krajową nie mając pewności co do bonusu i woli szybko budować swoją karierę, na start dostając lepsze wynagrodzenie i mając praktycznie gwarancje jeszcze większych zarobków. I nie zawsze takie podejście jest skazane na szybkie spotkanie ze szklanym sufitem w kwestii zarobków. Tylko, że ja lubię trading. To mnie pochłonęło. Codziennie są wyzwania. Nie znam lepszego miejsca od OSTC do rozwijania się w tej branży na takich warunkach. Są albo firmy energetyczne, gdzie w mojej ocenie jest trochę mniej czystego tradingu, albo pośrednicy którzy nazywają siebie propem, ale tak na prawdę to bardziej remote trading, który kosi dodatkowo traderów z ich zysków i bierze kasę za szkolenia, które w tej branży najczęściej są w większości bezużyteczne. Wiem, że mam coraz mniejsze szanse na sukces w tej branży. Wiem, że jest coraz trudniej. Jestem również świadomy, że jest mnóstwo ciekawych branż, w których można zarobić fajne pieniądze za podobny wkład pracy jak w OSTC. Ale chcę walczyć do końca. Nie chcę później żałować, że nie dałem z siebie maksa w tym zawodzie. A przyszłość mnie zweryfikuje.

      Pozdrawiam!

  6. gwosc345

    Niestety jest to gigantyczny problem że w Polsce nie ma rozwoju czy miejsca dla potencjalnych traderów. Po prostu taka branża w teorii nie istnieje w czystej postaci . Gra za pieniądze firmy jak najbardziej jest plusem jednak czy w przypadku ostc nie jest wiecej minusów i to z kazdym rokiem ? Myślę że są łatwiejsze sposoby żeby sie zweryfikowac jako tradera, tez mowie to z perspektywy bo sam troche posiedzialem w wyzej wymienionej firmie. Podsumowując jak trader ma być dobry i zarabiac to uwazam ze powinny isc za tym jego wlasne pieniadze, pracę którą włożyłeś w te piękne regulowane na swiatowych gieldach rynki ,uwazam ze dawno juz bys czerpal profity na forexie. Jak sie tak szcerze przyjrzy to fx jest tanszy niz ostc 🙂 Tyle ze grasz za swoje. Ale zarobki tez sa tylko Twoje i dostepne w kazdym momencie. Również mówię to na swoim przykladzie bo dlugo sie czailem na forex, a po paru miesiacach testów ,obycia,szukania przewagi , moge powiedziec ze ten niebezpieczny, nieregulowany forex jest dobrym miejscem jak ma sie poukladane strategie i porzadek w glowie. W kazdym razie życzę sukcesów na rynkach finansowych szeroko pojetych 🙂

    • Daniel Kalinka

      Gra za pieniądze firmy jak najbardziej jest plusem jednak czy w przypadku ostc nie jest wiecej minusów i to z kazdym rokiem ? – dalej widze wiecej plusow. Raz, że z kasy firmy robisz swoją kasę. Dwa, że nie płacisz za depozyty. Trzy, masz piecolatke.
      Ja przyszedlem do OSTC po forexie. Nie wiem czemu Ci sie podoba ten rynek, gdzie nie masz ani taśmy ani laddera. Gra z wykresu z brokerem. I czy jest taniej? Masz przeciez spready i swapy na tym forexie. Tym bardziej jakie masz spready na outrighty towarów. Mam inne zdanie do forexa. Nie stawialbym na rowni trading na forexie z handlem na rynku regulowanym futures. Takie to sprawdzanie siebie z malym depozytem w ramach dzwigni 1:100 a czasem 1:500. Juz bardziej szukalbym szans na rynku akcji po OSTC niz na Forexie. Dalej wolalbym pozostac na rynkach regulowanych aby sie rozwijac. Ja rowniez zycze Ci sukcesow. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *