W transie inwestowania – najważniejsze treści

wpis w: Blog, Psychologia, Rozwój, Trading | 0

W tym wpisie chcę zawrzeć najistotniejsze myśli z dzieła Marka Douglasa – „W transie inwestowania”. W mojej ocenie jest to jedna z najlepszych pozycji na temat tradingu, która posiada wiele wartościowych i niepowtarzających się nigdzie treści. Do żadnej książki nie wracałem tyle razy, jak właśnie do tej. Będąc profesjonalnym traderem, zrozumiałem jeszcze więcej przesłań płynących z tego bestselleru na temat tradingu. Poniżej przedstawiam najważniejsze treści oraz teorie zawarte w książce z minimalną ilością własnych komentarzy.
 

Czym jest trans w tradingu?

Trans, charakteryzuje się brakiem strachu w trakcie podejmowania decyzji inwestycyjnych. Trader nie zastanawia się nad swoim wyborem. W stanie przepływu spekulant reaguje i działa instynktownie, wręcz natychmiast. W transie trader słucha rynku i ciągle się do niego dostosowuje. Giełda traktowana jest jako obiektywny strumień informacji. Osoba będąc we wspomnianym wyżej „natchnieniu”, dostrzega mnóstwo okazji, nie doświadczając strachu oraz jakichkolwiek uprzedzeń.

Czym się różni zawieranie transakcji będąc w transie, od zjawiska „overtradingu”? Overtrading charakteryzuje się zawieraniem wielu pozycji bez posiadania przewagi. W tej sytuacji trader najczęściej nie panuje nad emocjami. Najlepszym przykładem jest chęć odegrania się po zrealizowaniu straty. Overtrejdując spekulant nie potrafi spojrzeć obiektywnie na rynek. Zaczyna podejmować irracjonalne decyzje, przestaje być świadomy faktu, że na rynku może wydarzyć się wszystko. W transie natomiast, trader zawsze słucha się giełdy i wie że jest to nieograniczone środowisko, w którym może mieć miejsce każde wydarzenie.

Zdecydowanie łatwiej na początku jest popadać w overtrading niż wchodzić w trans. Zwłaszcza jeśli spekulant „musi” zarobić pieniądze na giełdzie oraz nie ma jeszcze wypracowanych strategii, przekonań i nie posiada wielu doświadczeń wyniesionych z aktywności na rynkach.

 

Najbardziej fundamentalna cecha rynku

Każda chwila na giełdzie jest wyjątkowa. Rynek może praktycznie w każdej chwili zrobić co tylko mu się podoba. W tym środowisko nie ma rzeczy niemożliwych oraz nie ma „pewniaków”. Mark Douglas w swojej książce podaje przykład najzdolniejszego analityka oraz bardzo doświadczonego tradera. Historia dotyczy rynku soi. Analityk został poproszony o wygłoszenie opinii na temat bieżącej sytuacji na tym rynku i wskazanie swoich prognoz. Zdolny uczeń wskazał poziom, po którym soja miała na pewno się odbić. Gdy rynek zmierzał w kierunku tej ceny, trader zadzwonił do maklera i kazał sprzedać całą pozycję tego towaru, jaką posiadał. Rynek natychmiast przebił wskazany przez analityka poziom i runął jeszcze niżej. Trader zwrócił się do zdziwionego młodego analityka, że jeśli on jest w stanie to zrobić na tym rynku, to w rzeczywistości każdy może zanegować jakąkolwiek cenę i wpłynąć znacząco na rynek.

Przykład ten świetnie pokazuje, że na rynku wszystko jest możliwe. Każda chwila jest wyjątkowa. Patterny i zachowania rynku są do siebie podobne, ale nigdy identyczne. Nie ma możliwości aby drugi raz, taka sama liczba, tych samych traderów, w tym samym czasie podjęła identyczne decyzje inwestycyjne, posiadając takie same rozmiary pozycji, będąc w identycznym nastroju i formie. Na rynkach można doszukiwać się podobieństw. Nigdy nie wiemy, kiedy i gdzie jakiś trader swoją decyzją odmieni oblicze rynku i odwróci jego sentyment. Czasem mają miejsce nawet zwykłe błędy ludzkie, czy tak zwane „fat fingery”, które również wpływają na określony walor inwestycyjny.

 

Handluj bez strachu

Każda pojedyncza transakcja na giełdzie charakteryzuje się losowym wynikiem. Czy uważasz, że aktywnie uczestnicząc w grze losowej, jest sens stresować się przed każdym rzutem kostki, bądź wyciągnięciem przetasowanej karty? Dlaczego więc tak wielu traderów przegrywa ze strachem w tradingu?

Aby pozbyć się strachu w trakcie procesu decyzyjnego, należy uświadomić sobie, że trading bazuje na losowości. Nie ma niczego pewnego ani niczego niemożliwego. To nie jest wcale takie proste zadanie. Czasem faktycznie należy spędzić sporo czasu na przemyśleniach, by realnie uświadomić sobie charakterystykę rynków finansowych.

Wspomniana świadomość dotyczy nie tylko losowości w tradingu, ale także faktu, iż odpowiedni zbiór transakcji już nie jest taki losowy. Trader ma na to wpływ. Tak jak w grach liczbowych. Wszystko zależy od tego, czy gracz posiada przewagę, czy nie. Dlatego kasyna zarabiają, bo jest mnóstwo gier, w których posiadają statystyczną przewagę nad graczami, a zwłaszcza nad hazardzistami. Dlatego są zarabiający profesjonalni gracze, bo posiadają przewagę w grach, między innymi poznając ich zasady, prawdopodobieństwo, dostrzegając zachowania innych graczy i wykazując się własną dyscypliną. Dlatego są traderzy, którzy systematycznie zarabiają na giełdzie, bo słuchają rynku i wykorzystują swoje przewagi na rynku z pełną świadomością oraz dyscypliną.

W skrócie, strach zniknie, gdy trader, bądź gracz faktycznie uświadomi sobie, że pojedyncza decyzja charakteryzuje się losowością. Dopiero odpowiedni zbiór zagrań wykazuje się pewną powtarzalnością. Wyłącznie na jej bazie można wyciągać wnioski na temat zyskowności danej metody. Liczy się proces, nie jednorazowy trade czy zagranie.

 

Myślenie w kategoriach prawdopodobieństwa

To że wszystko może się wydarzyć w każdym momencie, nie oznacza iż wszystko ma takie same prawdopodobieństwo wystąpienia w danej chwili. Nawet początkujący trader, jest w stanie wskazać bardzo często większe szanse na zachowanie się rynku w określony sposób, niż inny. Ważne jest tutaj, aby własne przekonania nie były zaburzone przez strach przed stratą, czy popełnieniem błędu. Upraszczając, można wskazać, że na rynek należy patrzeć zawsze tak jakby nie posiadałoby się transakcji, nawet jeśli w tym momencie trader prowadzi największą, we własnej historii, pozycję. Na początku jest to trudne, ale praktyka czyni postępy (jak we wszystkim).

Stale zarabiający trader zawiera transakcje na bazie własnych subiektywnych przewidywań, które w jego ocenie mają największe szanse na wystąpienie w danym momencie. Jest świadomy ryzyka, dlatego ewentualna strata wcale go nie dziwi. Dalej będzie szukał okazji i swoich przewag na rynku, bo wie, że w dłuższej perspektywie będzie zarabiał pieniądze na rynkach. To wszystko jest wynikiem jego ciężkiej pracy, wyciąganiu odpowiednich wniosków oraz ciągłemu dostosowywaniu się do zmiennych rynków.

Nie musisz wiedzieć co się wydarzy w następnej kolejności na rynku, aby zarabiać pieniądze. To rynek dyktuje warunki. Giełda zawsze generuje obiektywnie informacje o samej sobie. Nawet jeśli Twoja decyzja jest zła, to rynek każdorazowo Ci o tym powie. To tylko od Ciebie zależy co zrobisz w danym momencie. Giełda zawsze pozostawia wybór. Możesz trzymać stratę, zamknąć pozycję, albo się odwrócić i zacząć zarabiać. Większość „gry” rozgrywa się w naszej głowie, a nie na rynku.

Każdy trade jest losowy. Przewagą jest wskazanie większego prawdopodobieństwa jakiegoś zdarzenia nad innym (na przykład na ruch w górę w trendzie wzrostowym, niż na spadek ceny). Jeśli trader zrozumie tę prawdę, to nic go na rynku znacząco nie zdziwi i jego ego nie przejmie już nad nim tak łatwo kontroli w trakcie handlu na giełdzie.

 

Praca własna nad przekonaniami

Musisz sam nauczyć się jak zostać stale zarabiającym traderem. Nie ma tutaj drogi na skróty. Chodzi zarówno o poznanie jak i wybór tego, na bazie czego będą podejmowane decyzje na rynku. Dotyczy to również całej otoczki związanej z zawieraniem, prowadzeniem i zamykaniem pozycji, a także o ciągłą naukę i nieustające dostosowywanie się do rynku. Każdy jest inny, nie da się tego wszystkiego kupić czy znaleźć drogi na skróty. W tym zawodzie nikt nie jest w stanie trzymać kogoś przez całą sesję za rękę i podejmować za niego decyzji.

Istotne również są przekonania. Trader może próbować swoich sił na rynkach, ale wewnątrz być przekonanym, że nie zasługuje na tak duże pieniądze jakie oferuje każdemu giełda. Mark Douglas podaje w swojej książce przykład małego chłopca napotykającego w swoim życiu pierwszy raz psa, który okazał się agresywny, co spowodowało że wyrobił w sobie utarte przekonanie, iż wszystkie psy są niebezpieczne. Wynikiem tego było powstanie awersji do tych zwierząt. Podobnie może być w tradingu. Spekulant może uważać nieświadomie, iż nie jest w stanie zarabiać na giełdzie. I te przekonanie najprawdopodobniej się spełni.

Przekonania posiadają bardzo dużą siłę. Należy nad nimi ciągle pracować. Dotyczy to zarówno przekonań na temat rynku (np. że wszystko może się wydarzyć), ale także na temat swoich umiejętności (uwaga na tak zwany „negative self talk”). Tak jak wspomina autor, można ustawić stop lossa na rynku, jednocześnie będąc zupełnie przekonanym, iż nie zostanie on aktywowany. Takie przeświadczenie może wywołać emocjonalny ból, gdy zlecenie realizacji straty zostanie aktywowane przez rynek. To właśnie błędne przekonania są najczęstszym powodem pojawiania się niepożądanych emocji w tradingu oraz innych zauważalnych skutków codziennych batalii na rynkach.

 

Poziomy nauki

Etap mechaniczny ma na celu wytworzenie takiego rodzaju umiejętności inwestycyjnych (zaufania, pewności siebie, myślenia w kategoriach prawdopodobieństwa, i tak dalej), które praktycznie „zmuszą” tradera do konsekwentnego osiągania pozytywnych wyników. Istotna jest tutaj samoobserwacja w tradingu, jak i po nim (czy wyciągasz wnioski z sesji i swoich działań?), wytworzenie samodyscypliny oraz poglądy o konsekwencji. Autor podaje bardzo wartościowe przekonania, które warto poznać i przyswoić:

 

  • Obiektywnie identyfikuję swoje przewagi;
  • Wstępnie definiuję ryzyko każdej transakcji;
  • Całkowicie akceptuję ryzyko, albo jestem gotowy zrezygnować z transakcji;
  • Działam na podstawie swoich przewag bez zastrzeżeń i bez wahania;
  • Realizuję zyski, kiedy rynek udostępnia mi pieniądze;
  • Nieustannie monitoruję swoją podatność na popełnianie błędów;
  • Rozumiem, że te reguły odnoszenia sukcesów są absolutnie niezbędne, więc nigdy ich nie łamię.

 

Etap subiektywny polega na uczeniu się tradingu w praktyce. W tej części trader wykorzystuje wszystko co chce, na przykład poznaną wiedzę o ruchach rynków i ich zachowaniach. Dowolnie wybiera metody analizy walorów, sposoby zarządzania pozycją, i tak dalej. Dowolność jest tutaj nieograniczona. Grunt by wyciągać wnioski i nie popełniać ciągle tych samych błędów. Należy tutaj podchodzić bez emocji, być świadomym początkowych błędów, nastawić się na proces i wierzyć w istotę prawdopodobieństwa na rynkach.

Etap intuicyjny występuje u doświadczonych traderów. Nie da się tego świadomie wytworzyć. Intuicja działa spontaniczne. To wynik dużego doświadczenia. Trader zaczyna odnosić wrażenie, że coś podobnego już widział i rynek może zachować się z dużymi szansami w określony sposób. Coś mu to podpowiada, ale nie jest w stanie świadomie tego określić. Na tym etapie istotne jest zaufanie samemu sobie, ponieważ racjonalna część naszego umysłu nie rozumie przekazów naszej intuicji i może je dlatego zaburzać, bądź tłumić. Aby podejmować decyzje na bazie intuicji potrzeba wiele lat praktyki. Jest to jednak osiągalne. W mojej ocenie to jeden z elementów mistrzostwa w tradingu.

 

Ćwiczenie

Mark Douglas przygotował również ćwiczenie w swojej książce. Zadanie ma przekonać tradera, iż profesja handlu na giełdzie opiera się na prawdopodobieństwie, jak na przykład gry liczbowe. Autor chce uświadomić to traderowi poprzez konsekwentne stosowanie, wybranej dobrowolnie przez spekulanta, metody tradingowej i stosowanie jej przynajmniej w 20 przypadkach (liczby transakcji) wykazując się pełną dyscypliną oraz konsekwencją. Bardzo ciekawe zadanie, które warto zrobić, aby przekonać się na własnej skórze jak działa prawdopodobieństwo w tradingu.

 

Podsumowanie

Książka Marka Douglasa „W transie inwestowania” to na pewno obowiązkowa pozycja dla każdego tradera. To także dzieło, które na początku (zwłaszcza dla uczących się traderów) może sprawiać wrażenie, że posiada wiele zaprzeczeń. Tak jednak nie jest. Autor przedstawił najważniejsze „prawdy” na temat tradingu. Nie ważne w jaki sposób będziesz grał na giełdzie, jaką wybierzesz metodę, horyzont czasowy czy styl zarządzania kapitałem. Ważne jak będziesz rozgrywał trading w swojej głowie. Możesz traktować to jak hazard albo zabawę. Możesz podchodzić do tego jak do gier liczbowych, bądź profesjonalnego sportu. Możesz mieć pozytywne przekonania, ale także możesz wybrać te negatywne. Wszystko zależy do samego tradera. Bardzo gorąco polecam przeczytać w całości dzieło Douglasa, bo zawiera jeszcze więcej wartościowych treści niż w tym wpisie. Tym bardziej, że bardzo często można znaleźć tę książkę w sieci za śmieszne pieniądze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *